Reklama

Dzieci, które potrafią mówić „nie”, bronić swojego zdania i jednocześnie nie ranić innych, mają zwykle coś wspólnego . To nie są dzieci głośniejsze, bardziej pewne siebie z natury ani wychowane „na twardo”. To dzieci, które regularnie słyszą konkretne komunikaty od dorosłych. Proste zdania, powtarzane spokojnie i konsekwentnie, budują w nich poczucie, że mają prawo do własnych granic i emocji.

Nie chodzi o wychowanie bez zasad ani o stawianie dziecka w centrum świata. Chodzi o język, którym dorośli pokazują, że granice istnieją po obu stronach. Poniżej cztery zdania, które bardzo często pojawiają się w domach, gdzie asertywność nie jest teorią, tylko codzienną praktyką.

1. „Masz prawo powiedzieć, że coś ci nie pasuje” – fundament asertywności dziecka

To zdanie brzmi niewinnie, ale ma ogromną moc. Dziecko, które słyszy je regularnie, uczy się nazywać swój dyskomfort zamiast go tłumić. Z czasem rozumie, że nie musi zgadzać się na wszystko, żeby zasłużyć na akceptację.

Wielu dorosłych nieświadomie uczy dzieci odwrotnego schematu. Bagatelizują sygnały, mówią „Nie przesadzaj”, „Nic się nie stało”, „Tak trzeba”. Tymczasem asertywność zaczyna się od zgody na własne odczucia. Gdy dziecko słyszy, że ma prawo reagować, łatwiej mu potem komunikować granice w szkole, w relacjach rówieśniczych i w dorosłym życiu.

To zdanie nie oznacza przyzwolenia na wszystko. Oznacza zgodę na rozmowę i uznanie emocji, nawet jeśli decyzja dorosłego pozostaje niezmienna.

2. „Nie musisz się zgadzać tylko po to, żeby komuś było miło” – lekcja zdrowych relacji

Jednym z najczęstszych błędów wychowawczych jest uczenie dzieci, że grzeczność polega na rezygnowaniu z siebie. Asertywne dzieci słyszą coś zupełnie innego. Dowiadują się, że relacje nie powinny opierać się na poczuciu obowiązku ani strachu przed odrzuceniem.

To zdanie daje dziecku jasny sygnał, że jego komfort jest równie ważny jak uczucia innych. Uczy odróżniania empatii od uległości. Dzięki temu dziecko nie bierze na siebie odpowiedzialności za emocje całego świata.

W praktyce oznacza to, że nie trzeba przytulać się do każdego, nie trzeba oddawać zabawek wbrew sobie i nie trzeba zgadzać się na zabawy, które wywołują napięcie. To prosta droga do budowania poczucia własnej wartości opartego na szacunku, nie na spełnianiu cudzych oczekiwań.

nauka asertywności
Asertywne dzieci uczą się, że posiadanie własnej opinii nie jest problemem, tylko wartością, fot. AdobeStock/Halfpoint

3. „Widzę, że masz swoje zdanie i to jest w porządku” – wsparcie zamiast podważania

Dzieci często słyszą, że są uparte, niegrzeczne albo trudne, gdy próbują bronić swojego zdania. Asertywne dzieci dostają inny komunikat. Dowiadują się, że posiadanie własnej opinii nie jest problemem, tylko wartością.

To zdanie nie oznacza, że dziecko zawsze postawi na swoim. Oznacza, że dorosły dostrzega jego perspektywę. Taka postawa uczy dialogu zamiast walki. Dziecko widzi, że różnica zdań nie musi prowadzić do konfliktu ani kar.

Z czasem przekłada się to na większą odwagę w wyrażaniu myśli, również w sytuacjach, gdzie presja grupy bywa silna. Dziecko wie, że jego głos ma znaczenie, nawet gdy decyzja końcowa należy do kogoś innego.

4. „Twoje granice są ważne, tak samo jak granice innych” – równowaga, która zostaje na lata

To zdanie spina wszystkie wcześniejsze w jedną całość. Uczy, że asertywność nie polega na dominacji ani na stawianiu siebie ponad innymi. Chodzi o równowagę i wzajemny szacunek.

Dziecko, które słyszy taki komunikat, rozumie, że ma prawo mówić „nie”, ale jednocześnie uczy się słuchać odmowy drugiej strony. To kluczowa umiejętność w dorosłym życiu, zarówno w relacjach prywatnych, jak i zawodowych.

Właśnie w tym miejscu asertywność przestaje być modnym hasłem, a staje się realną kompetencją. Budowaną codziennie, w prostych zdaniach, wypowiadanych spokojnym tonem, bez straszenia i bez zawstydzania.

Asertywność dzieci nie rodzi się z jednorazowej rozmowy ani z poradnika przeczytanego od deski do deski. Powstaje w codziennym języku, którym dorośli opisują świat, emocje i relacje.

Zobacz też: 10 bajek, które powinny być zakazane. „Jeśli dziecko je ogląda, szkodzisz jego rozwojowi”

Reklama
Reklama
Reklama