Reklama

Po czym poznać, że dziecko czuje się bezpieczne? Nie chodzi o wielkie gesty, deklaracje ani perfekcyjne wychowanie, ale o codzienne sygnały, które łatwo przeoczyć w biegu. I choć każde dziecko jest inne, pewne zachowania powtarzają się z zadziwiającą regularnością – zwłaszcza tam, gdzie między rodzicem a maluchem jest prawdziwa więź i zaufanie.

Poniżej zebrałam sześć najważniejszych oznak poczucia bezpieczeństwa i zaufania do rodziców. To takie małe drogowskazy, dzięki którym możemy upewnić się, że nasze wysiłki, cierpliwość i czułość naprawdę działają.

1. Dziecko chętnie mówi, co czuje – nawet jeśli to trudne emocje

Dla mnie jednym z najbardziej wymownych sygnałów bezpieczeństwa zawsze była szczerość. Kiedy moje dziecko zaczęło przychodzić i z własnej inicjatywy mówić: „Boję się”, „Złości mnie to”, „Nie wiem, co zrobić”, zrozumiałam, że czuje, że jego emocje są u mnie mile widziane. Dzieci, które ufają dorosłym, nie boją się reakcji ani oceny – wiedzą, że zostaną wysłuchane.

Nie trzeba wielkich teorii psychologicznych, żeby zauważyć, jak ogromne znaczenie ma taka otwartość. W praktyce to właśnie ona pozwala uniknąć wielu konfliktów i nieporozumień. I co najważniejsze: buduje stałą, stabilną relację, która procentuje przez całe dzieciństwo.

2. Zwraca się do ciebie po pomoc w sytuacjach, które je przerastają

Kiedy moje dzieci były małe, często obserwowałam, jak próbują na własną rękę radzić sobie z trudnościami. Ale prawdziwe zaufanie zaczęłam widzieć wtedy, gdy zaczęły przychodzić, prosząc o wsparcie. Nie zawsze o wyręczenie – częściej o towarzyszenie, wytłumaczenie, podpowiedź.

Dziecko, które czuje się bezpieczne, nie odbiera dorosłego jako zagrożenia, lecz jako filar. Wie, że nie zostanie skrytykowane „za niewiedzę” ani pospieszone, kiedy czegoś nie potrafi. To sygnał, że w relacji pojawiło się coś więcej niż rutynowe obowiązki – prawdziwa więź, którą można oprzeć na wspólnym działaniu.

3. Pozwala sobie na słabsze momenty

To jeden z najbardziej niedocenianych sygnałów, a jednak niezwykle ważny. W pewnym momencie zauważyłam, że moje dziecko wraca do dawnych zachowań – przytula się częściej niż zwykle, chce, żebym usiadła obok podczas zasypiania, albo reaguje płaczem na rzeczy, które wcześniej nie robiły na nim większego wrażenia.

Wielu wzięłoby to za cofanie się w rozwoju, ale prawda jest inna: dziecko tak robi, bo przy rodzicu − może. Nie musi być silne przez cały czas. Pozwala sobie na słabość, bo czuje się bezpiecznie. To dla mnie jedna z najbardziej poruszających oznak zaufania.

4. Chętnie okazuje czułość i ją przyjmuje

Przytulenie, łapanie za rękę w najmniej spodziewanym momencie, wtulenie się w ramię – to sygnały, które mówią więcej niż słowa. U dzieci czułość nie jest tylko odruchem fizycznym, ale komunikatem: „Przy tobie jestem spokojny”.

Zauważyłam też, że dzieci, które czują się pewnie, chętniej przyjmują czułość. Nie sztywnieją podczas objęcia, nie odsuwają się nerwowo. Pozwalają sobie na bliskość, bo wiedzą, że jest ona bezpieczna, niewymuszona i zawsze dostępna.

5. Dzieli się radościami i sukcesami

Kiedy dziecko biegnie do rodzica z okrzykiem „Zobacz, udało mi się!”, to nie jest zwykły spontaniczny gest. To wyraz potrzeby dzielenia się szczęściem z kimś, kto jest ważny. Dzieci robią tak tylko wtedy, kiedy mają pewność, że ich radość spotka się z ciepłą reakcją, a nie porównaniem lub oceną.

W moim domu ten sygnał pojawia się codziennie – w dużych i małych rzeczach. I za każdym razem przypomina mi, że kiedy dziecko dzieli się sukcesem, to tak naprawdę dzieli się sobą.

zaufanie dzieci do rodziców
Dziecko, które czuje się pewnie, eksperymentuje – z językiem, zabawą, pytaniami, fot. AdobeStock/Marina April

6. Nie boi się być „sobą” − nawet jeśli to oznacza chaos, pytania i pomysły z kosmosu

To chyba najbardziej urokliwy sygnał poczucia bezpieczeństwa. Dziecko, które czuje się pewnie, eksperymentuje – z językiem, zabawą, pytaniami. Nie boi się rzucać dziesięciu pomysłów na minutę, śmiać się głośno, marudzić, kiedy jest zmęczone, albo snuć fantastyczne historie, które dla dorosłych są kompletnie nie z tej ziemi.

To oznacza, że nie czuje presji, by „spełniać czyjeś oczekiwania”. Może się rozwijać w swoim tempie. I choć czasem wywołuje to w nas zmęczenie, jest to sygnał naprawdę dobrej relacji.

Zaufanie nie zawsze widać od razu, ale czuć je w codzienności

Dziś, z perspektywy czasu, widzę, że te wszystkie sygnały układają się w jedną całość. Pokazują, że relacja jest stabilna, a dziecko traktuje dorosłego jak osobę, która daje mu spokój, wsparcie i przestrzeń do rozwoju. To ogromny przywilej, ale i odpowiedzialność.

Nie zawsze umiemy to dostrzec, bo często skupiamy się na zadaniach, planach i obowiązkach. Jednak gdy tylko zatrzymamy się na chwilę, możemy zobaczyć coś, co jest bezcenne: drobne, codzienne gesty, które mówią jedno – „Jestem przy tobie i czuję się bezpiecznie”.

Zobacz też: Ten nawyk rodzica podcina skrzydła bardziej niż docinki kolegów. Robimy to nieświadomie

Reklama
Reklama
Reklama