Długa przerwa wielkanocna w szkole 2026. Matka: „Nie wiem, kto przypilnuje mi dziecka”
Kiedy przeczytałam w komunikacie szkolnym, że przerwa wielkanocna zaczyna się już w czwartek i kończy we wtorek po świętach, poczułam stres i bezradność. Dzieci cieszą się na wolne, a ja zastanawiam się, kto w tym czasie będzie nad nimi czuwał.

Dzieci oczywiście cieszą się z dodatkowych dni wolnych od szkoły. Marzą o świętach, zabawie, spacerach i czasem z rodziną. Ale dla rodzica, który pracuje na pełny etat, długa przerwa szkolna to prawdziwe wyzwanie logistyczne. Nie każdy ma możliwość wzięcia urlopu w tym samym czasie, nie każdy może liczyć na dziadków czy inne wsparcie.
Długa przerwa wielkanocna – radość dzieci, stres rodziców
Sama zastanawiam się, jak pogodzę swoją pracę z opieką nad dzieckiem przez te dni. Kiedy w pracy pytają, dlaczego tak mi zależy na urlopie, trudno wytłumaczyć, że nie chodzi o wakacje, tylko o zwykłe bezpieczeństwo i opiekę nad własnym dzieckiem. Tam nikt mnie nie rozumie, nikt nie ma dzieci.
Kto zadba o dzieci, gdy szkoła będzie zamknięta?
Wiele rodzin będzie w podobnej sytuacji. Dla niektórych rodziców organizacja czasu w tym okresie może być prawdziwym koszmarem. Zajęcia dodatkowe? Odwołane. Znajomi czy rodzina? Nie każdy ma taką możliwość. A przecież dzieci potrzebują nie tylko jedzenia – potrzebują dorosłych, którzy będą przy nich.
W komunikacie szkolnym nie znalazłam żadnych propozycji wsparcia dla rodziców w tym czasie. Nikt nie zapytał: „Co z dziećmi, które nie mogą zostać w domu same?” – a to realny problem dla tysięcy rodzin.

Potrzeba planu i wsparcia dla rodziców
Uważam, że szkoła i władze powinny myśleć o takich sytuacjach z wyprzedzeniem. Długa przerwa wielkanocna jest oczywiście pozytywnym doświadczeniem dla dzieci, ale dla rodziców staje się źródłem stresu i niepewności. Potrzebujemy planu, który pozwoli pogodzić pracę i opiekę nad dziećmi – np. półkolonie, świetlice otwarte w trakcie przerwy lub wsparcie dla rodzin, które nie mają innej opcji.
Nie chcę, żeby moje dziecko spędzało długie godziny w samotności lub było narażone na ryzyko, bo ja nie mam jak zorganizować opieki. Dzieciństwo to radość, zabawa i bezpieczeństwo – nie stres dla rodzica i poczucie winy, że nie mogę być przy dziecku.
Długa przerwa wielkanocna powinna być okazją do świętowania i odpoczynku, a nie źródłem dodatkowego stresu i niepewności. Proszę, nie zostawiajcie rodziców samych z tym problemem – potrzebujemy wsparcia, jasnych wytycznych i rozwiązań, które umożliwią pogodzenie pracy i opieki nad dzieckiem w tym wyjątkowym okresie.
Marzena
Napisz do nas: redakcja@mamotoja.pl
Zobacz też: To plaga w polskich domach. Konsekwencje są przykre i mogą się odezwać po latach