„Dzieci wróciły z ferii obrażone. Zachowanie dziadków je rozczarowało”
Na redakcyjną skrzynkę trafił mail od naszej czytelniczki – mamy dwójki dzieci w wieku szkolnym. Kobieta napisała, że tegoroczne ferie zimowe, które miały być dla jej córki i syna piękną przygodą u dziadków, zakończyły się rozczarowaniem i smutkiem, którego zupełnie się nie spodziewała.

„Moja 9-letnia córka i 7-letni syn odliczali dni do wyjazdu do dziadków. Zawsze tam było dużo ciepła, wspólnych śniadań, długich rozmów, planszówek i spacerów. Dziadkowie mieli dla nich czas, cierpliwość i uwagę. Dlatego bez wahania zgodziliśmy się, żeby spędzili tam pierwszy tydzień ferii”.
Kiedy dzieci wróciły do domu, mama od razu zauważyła, że coś jest nie tak. „Nie było radości, opowieści jedna przez drugą, śmiechu. Byli jacyś przygaszeni, zamknięci w sobie, jakby coś w nich pękło”.
Babcia ciągle w telefonie, dziadek przed telewizorem
Po kilku godzinach dzieci zaczęły mówić. „Córka powiedziała, że babcia prawie cały czas siedziała z telefonem w ręku. Głównie oglądała filmiki, na których się kupuje ubrania. Kiedy dzieci próbowały coś opowiedzieć albo zaprosić ją do zabawy, słyszały: ‘zaraz’, ‘później’, ‘teraz nie mogę’”.
Syn z kolei opowiadał o dziadku. „Mówił, że dziadek większość dnia spędzał przed telewizorem. Włączał wiadomości, sport, jakieś seriale. Dzieci czuły się jakby były dodatkiem do tła”.
„Najbardziej bolało je to, że nikt nie chciał z nimi naprawdę być. Nie grać, nie iść na spacer, nie posłuchać”.
Mama przyznaje, że dzieci odebrały to bardzo osobiście. „Powiedziały mi wprost, że miały wrażenie, jakby przeszkadzały. Jakby były kłopotem, a nie wnukami, na które się czeka”.
„Córka zapytała mnie, czy dziadkowie już ich nie lubią. A to złamało mi serce”.
Dziadkowie też się zmieniają
Czytelniczka próbuje spojrzeć na sytuację szerzej. „Wiem, że moi rodzice są starsi, szybciej się męczą, mają swoje przyzwyczajenia. Może dla nich tydzień z dwójką energicznych dzieci to było za dużo”.
Ale jednocześnie podkreśla: „Dla dzieci to był zawód. One nie potrzebują drogich atrakcji. One potrzebują uwagi. Kogoś, kto z nimi usiądzie na dywanie i posłucha”.
Na koniec mama pisze: „Nie wiem, co powiedzieć dzieciom. Jak wytłumaczyć, że dziadkowie ich kochają, skoro one tego nie poczuły? Wróciły z ferii obrażone i rozczarowane. A ja nie wiem, czy to uczucie da się łatwo naprawić”.
Zobacz także: W Dzień Babci i Dziadka nie wpuszczą wnuków do domu. „Synowa zrobiła z nas służących, ale to koniec”