Dziecko kontra hejt w sieci. Rozmowa z Ewą Abart, ekspertką i organizatorką akcji “Hejt nie jest OK”
Hejt w sieci stał się w ostatnich latach znaczącym problemem wśród dzieci i młodzieży. Internet, który dla wielu z nich jest miejscem codziennej komunikacji i rozrywki, może łatwo stać się narzędziem cyberprzemocy. Czym jest hejt, jakie są jego konsekwencje oraz co zrobić, by uchronić dziecko przed cyberprzemocą? Na ten temat rozmawiamy z Ewą Abart – lektorką i aktywistką, działającą przeciw hejtowi w ramach akcji “Hejt nie jest OK”, która niedawno była prelegentką na konferencji Safe Family Day dotyczącej bezpieczeństwa dzieci w sieci, organizowanej przez portale mamotoja.pl, polki.pl oraz Google Polska.

Niedawno miał premierę Pani film w ramach akcji “Hejt nie jest OK”, który porusza temat cyberprzemocy. Co dzieje się po jego publikacji? Jakie wiadomości do Pani płyną?
Bardzo optymistyczne. Dostaję codziennie wiadomości z całej Polski od różnych osób, że film rzeczywiście jest realnym narzędziem walki z hejtem i sięgają po niego zarówno młodzi ludzie jak i dorośli. To było zresztą moim największym marzeniem i założeniem powstania całej akcji społecznej „Hejt nie jest OK”. Pierwsze było słuchowisko napisane wspólnie z dziećmi z jednej z warszawskich szkół i nagrane głosami tych dzieci. Od tamtego czasu zaczęłam dostawać bardzo dużo zapytań o możliwość wykorzystania słuchowiska w ramach lekcji wychowawczych, co dało mi jasny impuls, że stan wiedzy na temat cyberprzemocy, jak i dostępność narzędzi do jej zwalczania jest bardzo mała. Dlatego od 3 lat prowadzę tę akcję dostarczając darmowe narzędzia do walki z hejtem. Dziś to już słuchowisko, podcast, opowiadania napisane przez dzieci do dzieci i najważniejsze, czyli film antyhejtowy, który od 2 czerwca jest dostępny dla wszystkich bezpłatnie w sieci. To bardzo ważne, by świadomość istnienia tych narzędzi dotarła do jak największej liczby odbiorców, na tym teraz ogniskuję swoja pracę.
Co sprawiło, że zaangażowała się Pani w aktywizm przeciw cyberprzemocy wśród dzieci?
Osobiste doświadczenia moich dzieci. Oboje, a dzieli ich 5 lat różnicy doświadczyli ogromnej fali hejtu i bardzo źle to na nich wpłynęło. Czas powracania do równowagi emocjonalnej u moich dzieci był tym momentem, w którym podjęłam decyzję by zacząć aktywnie przeciwstawiać się hejtowi. Czasem żartobliwie mówię, że lektorka wkurza się w audio, dlatego w audio właśnie powstał pierwszy element akcji i tak, już od tamtego czasu nie mogę się zatrzymać.

Kto może zostać ofiarą hejtu? W jakich miejscach dziecko może spotkać się z taką formą przemocy?
Niestety w tym znaczeniu hejt jest demokratyczny – dotyka nas wszystkich, niezależnie od wieku, pozycji społecznej czy zasobności portfela. Najdotkliwszy jest jednak dla młodych osób, bo w ich przypadku uderza bezpośrednio w lęki nazywane przez psychologów FOMO, czyli z angielskiego fear of missing out – strach przed tym, że coś nas ominie, że zostaniemy wykluczeni. Mówiąc wprost – że będziemy sami. Dzieci z największym hejtem spotykają się w szkołach i tego my, jako rodzice nie jesteśmy w stanie wyeliminować, ale możemy znacznie ograniczyć, pracując nad absolutnym zakazem używania telefonu w szkole.
Mimo, że rodzice są pewni swojej bliskiej relacji z dzieckiem, nie zawsze jest ono gotowe opowiedzieć o swoich problemach. Jakie zachowania mogą wskazywać na to, że doświadcza ono przemocy online? Na jakie kwestie warto szczególnie zwrócić uwagę?
Stres jaki towarzyszy cyberprzemocy, a jednocześnie wstyd, jakiego młody człowiek doświadcza bardzo często powoduje, że nasze dzieci same z siebie nie przyjdą do nas, rodziców, i nie powiedzą, z czym się mierzą. Nie chcą nas zmartwić, albo boją się naszej krytycznej oceny tego zjawiska – powodów jest mnóstwo. Dlatego tak ważna jest obserwacja naszych dzieci pod kątem radykalnej zmiany zachowań, która może być wynikiem hejtu właśnie. Jak to rozpoznać: jeżeli nasze dziecko z dnia na dzień zmienia swój sposób zachowania w radykalny sposób (zwykle ciche staje się wybuchowe, a zazwyczaj energiczne przesypia dnie) musimy włączyć lampkę ostrzegawczą. Warto zaobserwować, czy nie reaguje nerwowo na sygnały telefonu (po każdym piknięciu sms-a czy Whatsappa biegnie sprawdzić telefon), świadczy to o jakiejś stresującej sytuacji, która rozgrywa się w cyberprzestrzeni. Często właśnie tak zaczyna się lawina hejtu, która nie wyłapana przez otoczenie może przysypać każdego z nas w krótkim czasie. Rozmowa z dzieckiem, taka prewencyjna, taka ośmielająca je w relacjach z nami otwiera drzwi do reakcji, czasem ratującej życie.
Za dzieckiem, które doświadcza przemocy stoi nie tylko rodzic, ale także i polskie prawo. Jakie kroki podjąć, jeśli dziecko doświadczyło przemocy? Jakie konsekwencje mogą spotkać sprawców przemocy?
Przede wszystkim należy pamiętać, że cyberprzemoc, tak samo jak akty przemocy w realu, jest ścigana prawem karnym. Mówimy tu o tych zachowaniach, które wpisują się w artykuły kodeksu karnego. Dla przykładu Art.190 KK – groźba karalna, Art.212 KK – zniesławienie czy Art 216 KK – zniewaga, to tylko niektóre przepisy, które umożliwiają nam wszczęcie postępowania przeciwko cyberprzestępcy. Sprawcy hejtu muszą zrozumieć, że słowa ranią tak jak czyny i za naruszenie naszych dóbr osobistych, naszego dobrego imienia grozi kara taka sama, jak za przestępstwa w świecie realnym. Ważne, by podkreślić w tym miejscu, że jeżeli kogoś nie stać na płatną pomoc prawną, musi poszukać najbliżej swojego miejsca zamieszkania bezpłatnego punktu pomocy prawnej, by we właściwy sposób przejść drogę interwencji. Co do samego dziecka – należy zadbać o profesjonalne wsparcie psychologiczne w czasie przechodzenia przez falę hejtu.
Co jeśli to my jesteśmy rodzicem dziecka, które jest sprawcą cyberprzemocy?
Przede wszystkim nigdy nie wolno nam zakłamywać rzeczywistości i nie przyjmować do siebie ewidentnych dowodów na winę naszego dziecka. Musimy sprawdzić wszystkie fakty i poradzić się pedagogów, jak rozmawiać z naszym dzieckiem o tym, co się wydarzyło i jak rozpocząć zmianę. To trudne, ale nie niemożliwe, a nas jako rodziców nic nie zwalnia z odpowiedzialności wychowania naszych dzieci na przyzwoitych ludzi.

Jakie historie cyberprzemocy szczególnie zapadły Pani w pamięć?
Niestety, z uwagi na delikatność materii nie mogę dosłownie zacytować tych historii, ale proszę mi uwierzyć, ze skala okrucieństwa jest niewyobrażalna. Mój film zadedykowałam pamięci Julii Zięby, wspaniałej młodej dziewczyny z Lubina, której hejt odebrał sens życia. Jak straszne muszą być te mechanizmy, że młoda osoba z kochającego domu wybiera takie rozwiązanie. Za każdym razem, jak o tym myślę, łamie mi to serce, ale jednocześnie dodaje motywacji do dalszej walki. Z resztą, w moim filmie wypowiadają się rodzice Julii, Monika i Wojtek, którzy w niebywale bohaterski sposób próbują ostrzec innych rodziców przed niebezpieczeństwami sieci. Podziwiam ich odwagę i siłę.
W jaki sposób możemy wspólnie budować bezpieczniejsze środowisko online dla dzieci?
Rozmową z naszymi dziećmi o cyberprzemocy, uważnością, włączoną empatią! Przykład idzie z góry – jeżeli my zmienimy nasze cyfrowe nawyki i pokażemy te higienę cyfrową naszym dzieciom, to one wdrukują sobie taki wzorzec zachowań. Wiem, że to trudne, dlatego właśnie zrobiłam film antyhejtowy, by każdy zagubiony rodzić, pedagog, a nade wszystko młody człowiek, dostał narzędzie do walki z hejtem.
Hejt rani tak samo, niezależnie od tego, czy doświadczamy go na żywo czy przez ekran telefonu. Dlatego tak ważne jest tworzenie przestrzeni wolnej od nienawiści, w której dzieci będą czuć się bezpiecznie. Wspierając wartościową misję akcji Ewy Abart ,,Hejt nie jest OK”, zachęcamy do obejrzenia edukacyjnego filmu Hejt nie jest OK - film edukacyjny o cyberprzemocy dla dzieci i nastolatków. Materiał nie tylko przybliża czym jest zjawisko hejtu w sieci, ale również podpowiada jak mądrze wspierać najmłodszych, którzy doświadczyli przemocy w cyfrowym świecie.