Reklama

Rodzicielstwo bywa trudne. Zdarza się, że jesteśmy zmęczeni, sfrustrowani albo potrzebujemy komuś się wygadać. Problem zaczyna się wtedy, gdy rolę słuchacza zaczyna pełnić dziecko.

Psychologowie opisują takie sytuacje jako parentyfikację emocjonalną – odwrócenie ról w rodzinie, w którym dziecko zaczyna wspierać dorosłego, zamiast otrzymywać wsparcie od niego.

Jak pisał psychiatra rodzinny Ivan Böszörményi-Nagy, jeden z twórców tej koncepcji, w książce „Invisible Loyalties”: „Parentyfikacja pojawia się wtedy, gdy dziecko zostaje obciążone odpowiedzialnością emocjonalną, która powinna należeć do dorosłych”.

Dla dziecka to ogromny ciężar. I choć wiele takich rozmów wynika z dobrej intencji, mogą one mieć długofalowe skutki.

1. Problemy małżeńskie i konflikty partnerskie

Jednym z tematów, które nie powinny pojawiać się w rozmowach z dziećmi, są konflikty między dorosłymi.

Rodzic mówi czasem: „Twój tata mnie nie rozumie” albo „Twoja mama znowu się zdenerwowała”. To zdania wypowiadane w emocjach, ale dla dziecka oznaczają coś więcej – sygnał, że musi zająć stanowisko.

Psycholog Gregory J. Jurkovic, autor książki „Lost Childhoods: The Plight of the Parentified Child”, podkreśla: „Dzieci w roli powierników rodziców często czują się odpowiedzialne za ich emocje, choć nie mają narzędzi, by sobie z tym poradzić”.

To może wywoływać silne napięcie i poczucie winy.

2. Krytyka drugiego rodzica i konflikty rodzinne

Jeszcze trudniejsze dla dziecka jest słuchanie negatywnych opinii o drugim rodzicu albo o innych członkach rodziny.

Zdania takie jak „Twój tata zawsze wszystko psuje” albo „Twoja babcia jest niemożliwa” mogą wydawać się chwilowym wybuchem emocji, ale dla dziecka stają się częścią obrazu najbliższych relacji.

Psychologowie podkreślają, że dzieci identyfikują się z obojgiem rodziców. Krytyka jednego z nich może wpływać na ich poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa.

3. Problemy finansowe

Kolejnym tematem, który często pojawia się w rozmowach z dziećmi, są pieniądze. Oczywiście dzieci mogą wiedzieć, że rodzina musi planować wydatki.

Jednak szczegółowe opowieści o długach, rachunkach czy lęku przed utratą pracy mogą budzić w nich silny niepokój.

Badania opublikowane w „Journal of Marriage and Family” pokazują, że dzieci, które czują się nadmiernie odpowiedzialne za sytuację dorosłych, częściej doświadczają problemów emocjonalnych i stresu.

4. Osobiste porażki i niewypowiedziane żale

Rodzice czasem dzielą się z dziećmi własnym rozczarowaniem życiem. Zdania takie jak „Nic mi się nie udało” albo „Zmarnowałam swoje marzenia” mogą jednak zostać w dziecku na bardzo długo.

Maluch nie potrafi pomóc w rozwiązaniu takich problemów, a jednocześnie może zacząć czuć się odpowiedzialny za poprawę nastroju dorosłego.

mama i dziecko
Dzieci potrzebują rodzica jako źródła stabilności i bezpieczeństwa, fot. AdobeStock/La Famiglia

5. Nieprzepracowane traumy z przeszłości

Najtrudniejszym obszarem są historie o traumatycznych doświadczeniach – trudnym dzieciństwie, konfliktach rodzinnych czy bolesnych wydarzeniach z przeszłości.

Dla dorosłego opowiedzenie o nich bywa ulgą. Dla dziecka może być emocjonalnym ciężarem.

Badania opublikowane w „BMC Psychology” pokazują, że dzieci obciążone nadmierną odpowiedzialnością emocjonalną częściej mają niższą samoocenę i trudności w relacjach społecznych.

Psychologowie podkreślają, że dzieci potrzebują rodzica jako źródła stabilności i bezpieczeństwa.

Nie oznacza to, że dorośli powinni ukrywać wszystkie emocje. Dzieci mogą widzieć smutek czy zmęczenie. Ważne jest jednak, by nie stawały się powiernikami problemów dorosłych.

Bo dzieciństwo powinno być czasem, w którym można wzrastać w poczuciu bezpieczeństwa – a nie w roli emocjonalnego opiekuna własnych rodziców.

Źródło: „Invisible Loyalties: Reciprocity in Intergenerational Family Therapy”, „Lost Childhoods: The Plight of the Parentified Child”, Journal of Marriage and Family, BMC Psychology

Zobacz też: 9 pytań, które budują inteligencję emocjonalną dziecka. Zadawaj je codziennie

Reklama
Reklama
Reklama