Jeśli dziecko tak się zachowuje, może mieć niską samoocenę. Trenerka rozwoju osobistego zdradza 3 czerwone flagi
Pewność siebie jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na nasze osiągnięcia, szczęście i sukces w przyszłości. Zwróć uwagę na te 3 sygnały niskiej samooceny: mogą pojawić się, zanim dziecko powie wprost, że ma problem.

Cindra Kamphoff, trenerka rozwoju osobistego, mówczyni motywacyjna i założycielka platformy Mentally Strong Institute, zwraca uwagę, że niska pewność siebie często widoczna jest w drobiazgach: w nagłym unikaniu wyzwań, w cichym wycofaniu, w słowach, które wypowiadamy po porażce.
Ekspertka przygotowała krótką listę sygnałów alarmujących, które mogą być komunikatem, że dziecko jest niepewne siebie i potrzebuje wsparcia.
Pierwsza czerwona flaga: negatywne mówienie o sobie
Jeśli po porażce dziecko „dokręca śrubę” albo całkowicie się poddaje, a przy tym mówi, że jest beznadziejne, że do niczego się nie nadaje, że jest głupie, to może być sygnał, że potrzebuje wsparcia w budowaniu samooceny.
Kamphoff wskazuje, że nie chodzi o jedno zdanie rzucone w emocjach po przegranej, ale o powtarzający się schemat samokrytyki, także wtedy, gdy dziecko przewiduje porażkę, zanim w ogóle spróbuje. Rodzic powinien zachowań czujność i uczyć dziecko, że niepowodzenia zdarzają się każdemu i że są okazją do nauczenia się czegoś na przyszłość i wyciągnięcia wniosków.
Druga czerwona flaga: nadmierne porównywanie się do innych
Kiedy dziecko często mierzy swoją wartość tym, jak wypada na tle rówieśników, łatwo wpada w spiralę frustracji i poczucia „jestem gorszy”. Ekspertka podkreśla, że porównywanie samo w sobie jest częścią życia, ale problem zaczyna się, gdy dziecko zestawia siebie z wyidealizowanym obrazem innych.
W takiej sytuacji rodzic powinien przekierować rozmowę na to, co jest w zasięgu dziecka: co tak naprawdę mówi mu to porównanie, czego pragnie, co jest dla niego ważne. Warto przypomnieć dziecku, że każdy ma dobre i złe strony, i że każdy z nas jest absolutnie wyjątkowy.
Trzecia czerwona flaga: mowa ciała i konsekwentnie niski poziom energii
Nie zawsze usłyszysz samokrytykę na głos, ale możesz zobaczyć ją w zachowaniu. Kamphoff opisuje zmiany, które potrafią być bardzo czytelne: dziecko zaczyna się garbić, rzadziej się uśmiecha, ma stale niski poziom energii albo odmawia aktywności, które wcześniej sprawiały mu przyjemność. To szczególnie ważne po wyraźnym potknięciu czy nieprzyjemnej sytuacji, kiedy dziecko nie potrafi albo nie chce nazwać tego, co przeżywa.
Jak reagować, żeby realnie wzmocnić dziecko po błędzie
Kamphoff zachęca rodziców do modelowania sposobu radzenia sobie z trudnymi emocjami zamiast ich tłumienia. To, co może pomóc, to nazywanie emocji (zamiast suchego komunikatu „weź się w garść”), spokojne przeprowadzenie dziecka przez to, co czuje, oraz proste narzędzia do zatrzymania spirali napięcia.
Ekspertka proponuje także dosłowne „strząśnięcie” porażki, żeby symbolicznie zostawić ją za sobą i przejść do kolejnego kroku.
Uwaga! W skrajnych przypadkach podobne sygnały mogą wskazywać na problemy zdrowia psychicznego, takie jak stany depresyjne. Jeśli niepokojące zmiany utrzymują się, skonsultuj sytuację ze specjalistą, np. pedagogiem szkolnym, psychologiem lub psychoterapeutą. Chociaż uważność i wsparcie rodzica są potrzebne, czasem nie wystarczą.
Źródło: cnbc.com
Zobacz także: Budowanie pewności siebie u dzieci: oto 2 narzędzia, które „ustawią” na całe życie