atoms.adSlot.adLabel

W reportażu Bartka Dajnowskiego dla programu „Dzień dobry TVN” nauczycielka przedszkolna ujawnia niepokojące zjawisko: u najmłodszych dzieci zaczyna pojawiać się tzw. wdowi garb. To nieestetyczna przypadłość, która dotychczas kojarzona była z osobami starszymi, a dziś dotyka przedszkolaków. Jak to możliwe?

Dzieci z telefonem zamiast zabawki: szokujący obraz codzienności

Wypowiedzi nauczycielki malują obraz współczesnego dzieciństwa, w którym telefon komórkowy odgrywa rolę zabawki, opiekuna i towarzysza codzienności. „To są np. 6-latki, które już od 4 lat korzystają z telefonu” – mówi. Dzieci, które spędzają godziny pochylone nad ekranem, zatracają prawidłową postawę. Ich ciała adaptują się do tej pozycji, co prowadzi do trwałych zmian.

Nauczycielka bije na alarm: „Dziecko nie potrafi usiąść prosto”

W tym samym reportażu padają jeszcze bardziej poruszające słowa. Nauczycielka zwraca uwagę na wyraźne objawy fizyczne: „Dziecko nie potrafi usiąść prosto przy stole, opuszcza się”. To nie są odosobnione przypadki, ale coraz powszechniejsze obserwacje wśród dzieci w wieku przedszkolnym.

„Dzieci mają przesunięty środek ciężkości, głowa jest wysunięta do przodu” – tłumaczy nauczycielka. Takie zmiany postawy nie są naturalne dla dziecka, a mogą prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych w przyszłości. Co więcej, pojawiają się w tak młodym wieku, że mogą zostać utrwalone na stałe.

Wypowiedzi przedszkolanki sugerują, że przyczyn należy szukać w domu. „Domyślam się, że one w domu trzymają telefony przy stole” – dodaje. Wielogodzinne korzystanie z urządzeń mobilnych w pozycji siedzącej i pochylonej staje się normą, nie wyjątkiem. Tymczasem dzieci w tym wieku powinny biegać, skakać, bawić się manualnie – rozwijać ciało i umysł w ruchu.

Jak chronić dziecko przed skutkami nadmiernego korzystania z telefonu?

Wdowi garb u dzieci to niepokojący sygnał dla wszystkich dorosłych – rodziców, opiekunów i nauczycieli. To nie tylko problem estetyczny czy chwilowy. To ostrzeżenie przed poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi wynikającymi z niekontrolowanego kontaktu z nowoczesną technologią.

Dziecko potrzebuje aktywności fizycznej – nie tylko dla prawidłowego rozwoju mięśni, ale także dla utrzymania zdrowej postawy ciała. Eksperci zwracają uwagę, że nawet krótki, ale regularny czas spędzony na zabawach ruchowych na świeżym powietrzu może zdziałać cuda. Równie ważne jest uświadamianie dzieciom, jak siedzieć przy stole, jak trzymać głowę i dbać o swoją postawę.

Rodzice mają kluczową rolę – to oni decydują, kiedy i w jakim celu dziecko korzysta z telefonu. Jeśli 6-latek korzysta z telefonu od 4 lat, to sygnał, że granica została mocno przekroczona. Nadmierna ekspozycja na ekran może mieć także inne skutki – problemy ze wzrokiem, snem, koncentracją czy relacjami społecznymi.

Wdowi garb u dzieci nie musi stać się normą. Potrzebna jest jednak świadomość, edukacja i konkretne działania. Ograniczenie czasu z telefonem, więcej ruchu, a przede wszystkim uwaga i troska dorosłych – to pierwszy krok w stronę zdrowia najmłodszych.

Źródło: Instagram

Zobacz też: Dziecko nie jest trudne ani uparte. To rodzice popełniają 6 błędów, a potem sobie nie radzą

atoms.adSlot.adLabel
atoms.adSlot.adLabel
atoms.adSlot.adLabel