Reklama

Psychologowie podkreślają, że podczas ataku złości dziecko nie potrzebuje rad i pouczeń, ale poczucia bezpieczeństwa. Właśnie dlatego warto zapamiętać te trzy proste zdania i powiedzieć je, kiedy dzieckiem targają silne emocje.

„Widzę, że jest ci teraz bardzo trudno”

To jedno z najlepszych zdań, jakie można powiedzieć dziecku w chwili frustracji. Nie ocenia, nie zawstydza i nie każe natychmiast przestać płakać. Pokazuje za to, że rodzic widzi emocje dziecka.

Wielu dorosłych odruchowo mówi: „To nic takiego”, „Nie ma o co płakać” albo „Inne dzieci mają gorzej”. Dla dziecka brzmi to tak, jakby jego uczucia były nieważne. Tymczasem nawet błaha sytuacja – zgubiona zabawka, przegrana gra czy zły kolor kubka – może być dla niego ogromnym problemem.

Zdanie „Widzę, że jest ci teraz bardzo trudno” działa inaczej. Dziecko słyszy, że nie jest samo i że nie musi udawać, że wszystko jest w porządku.

– Kiedy mój syn się złościł, zawsze mówiłam: „Przestań płakać”. To nigdy nie działało. Odkąd zaczęłam mówić: „Widzę, że jest ci trudno”, uspokaja się dużo szybciej – opowiada mama 6-latka.

„Jestem obok”

Dziecko, które przeżywa silne emocje, często nie potrzebuje rozwiązania problemu. Potrzebuje rodzica. Krótkie: „Jestem obok” daje mu poczucie bezpieczeństwa.

Warto powiedzieć to spokojnie, bez pośpiechu i bez zasypywania dziecka pytaniami. Niektóre dzieci od razu się przytulą. Inne będą jeszcze przez chwilę płakać albo krzyczeć. To normalne.

Najważniejsze, by nie odchodzić i nie zostawiać dziecka samego z emocjami. Zwłaszcza gdy słyszy od rodzica: „Idź do pokoju i wróć, jak się uspokoisz”. Dla wielu dzieci to sygnał, że rodzic je kocha tylko wtedy, gdy są grzeczne.

– Moja córka, kiedy się złości, zamyka się w pokoju i trzaska drzwiami. Kiedyś zostawiałam ją samą. Teraz siadam pod drzwiami i mówię tylko: „Jestem obok”. Po kilku minutach sama wychodzi i chce się przytulić – mówi mama 8-latki.

„Poradzimy sobie z tym razem”

Dzieci często złoszczą się i frustrują nie tylko dlatego, że coś poszło nie po ich myśli. Złoszczą się też dlatego, że czują się bezradne. Nie wiedzą, co zrobić z emocjami i mają wrażenie, że sytuacja je przerasta.

Właśnie dlatego tak dobrze działa zdanie: „Poradzimy sobie z tym razem”. Daje dziecku poczucie, że nie musi wszystkiego naprawiać samo.

Nie chodzi o to, by od razu rozwiązać problem. Najpierw trzeba pomóc dziecku się uspokoić, a dopiero potem szukać wyjścia. Kiedy emocje opadną, można zapytać: „Co możemy teraz zrobić?” albo „Jak mogę ci pomóc?”.

– Mój syn wścieka się, kiedy coś mu nie wychodzi. Rzuca wtedy kredkami albo mówi, że jest głupi. Kiedy zaczęłam powtarzać: „Poradzimy sobie z tym razem”, przestał tak szybko wybuchać – opowiada mama 7-latka.

Dziecko nie potrzebuje idealnego rodzica, który zawsze wie, co powiedzieć. Potrzebuje dorosłego, który nie zawstydzi go za emocje. Czasem jedno krótkie zdanie działa lepiej niż najdłuższe tłumaczenia.

Zobacz także: Gdy dziecko się złości, jak mantrę powtarzaj zdanie o niedźwiedziu. Działa lepiej niż liczenie do 10

Reklama
Reklama
Reklama