Reklama

Wieczorne rytuały potrafią przyprawić rodziców o zawrót głowy. Często się zdarza, że dzieci nagle tuż przed snem przypominają sobie, że są głodne, spragnione albo nagle mają ochotę porozmawiać o tym, co wydarzyło się w przedszkolu czy szkole.

Dlaczego dzieci właśnie przed snem chcą rozmawiać lub coś zjeść?

Ten scenariusz powtarza się w wielu domach, w których maluchy wciąż odwlekają moment zaśnięcia. Dla rodziców to często prawdziwy test cierpliwości po długim dniu.

Co ciekawe, badacze i psycholodzy dziecięcy zwracają uwagę, że te wieczorne „przeciągania” nie są przypadkowe. Dziecko wykorzystuje moment tuż przed snem, by zapewnić sobie bliskość, uwagę i poczucie bezpieczeństwa. W ten sposób może opowiedzieć o tym, co je trapiło, co sprawiło mu radość albo zadać pytanie, które nurtowało je przez cały dzień.

Takie wieczorne rozmowy, choć bywają dla dorosłych męczące, są jednym z sygnałów, że dziecko czuje się bezpiecznie i ma silną więź z rodzicem.

Niewinny nawyk czy sygnał zdrowia emocjonalnego?

Choć wielu rodziców odbiera te zachowania jako manipulację, według specjalistów to zupełnie naturalna i zdrowa potrzeba emocjonalna dziecka. Prośby o wodę, jedzenie czy opowieści o minionym dniu to nie tylko sposób na odwleczenie snu, ale też forma komunikowania się i budowania więzi.

Z perspektywy rozwoju emocjonalnego dziecka moment tuż przed snem to jedna z niewielu chwil w ciągu dnia, kiedy dziecko może czuć, że ma rodzica wyłącznie dla siebie. To czas, gdy nic innego nie odciąga uwagi dorosłego. I nawet jeśli brzmi to jak wyrafinowana strategia, w rzeczywistości to instynktowny sposób poszukiwania kontaktu i akceptacji. Psycholodzy podkreślają, że takie zachowania są typowe dla dzieci, które czują się kochane i mają dobrą relację z rodzicami.

Co więcej, dzieci nie zawsze potrafią wyrazić swoje emocje w ciągu dnia, kiedy tempo życia jest szybkie, a rozmowy ograniczają się do podstawowych komunikatów. Dopiero wieczorem, w atmosferze spokoju i bliskości, pojawia się przestrzeń na prawdziwe rozmowy i dzielenie się przeżyciami. To właśnie wtedy dziecko czuje, że może być wysłuchane, a jego emocje są ważne.

rytuały przed snem
Wieczorne rozmowy, choć bywają dla dorosłych męczące, są jednym z sygnałów, że dziecko czuje się bezpiecznie, fot. AdobeStock/LIGHTFIELD STUDIOS

Jak reagować na nocne prośby dziecka i czego absolutnie nie robić?

Rodzice często zmagają się z pytaniem: jak reagować, by z jednej strony nie dać się „wciągnąć” w przeciąganie wieczornego rytuału, a z drugiej – nie odrzucić potrzeb dziecka? Kluczem może być świadoma i empatyczna postawa. Warto ustalić jasne granice, ale jednocześnie stworzyć przestrzeń na rozmowę, przytulenie i wspólne zamknięcie dnia.

Dobrym rozwiązaniem może być wprowadzenie do wieczornego rytuału stałego momentu rozmowy. Na przykład po przeczytaniu bajki można zapytać dziecko, co dziś było dla niego najfajniejsze albo co sprawiło mu trudność. Dziecko, które wie, że zostanie wysłuchane, będzie mniej skłonne przeciągać wieczór wymówkami.

Zdecydowanie nie należy karać dziecka za próby rozmowy czy potrzebę bliskości. Tłumienie takich potrzeb może doprowadzić do trudności emocjonalnych i osłabienia więzi. Zamiast tego warto uważnie słuchać, ale jednocześnie jasno komunikować, że nadszedł czas na sen. Dzieci potrzebują struktury i przewidywalności, a jednocześnie poczucia bezpieczeństwa i miłości.

Jeśli dziecko notorycznie prosi o jedzenie lub picie tuż przed snem, można rozważyć wprowadzenie drobnych zmian w wieczornym harmonogramie – na przykład stałej przekąski na pół godziny przed kąpielą. W ten sposób fizjologiczne potrzeby zostaną zaspokojone wcześniej, a wieczorny czas będzie mógł zostać w pełni poświęcony relacji i wyciszeniu.

Zrozumienie tego rytuału jako oznaki emocjonalnego dobrostanu dziecka pozwala spojrzeć na wieczorne „prośby o wodę” z zupełnie innej perspektywy. To nie kaprys, ale sposób na zbudowanie relacji i poczucie bezpieczeństwa. Nawyk szczęśliwych dzieci – choć czasem irytujący – może być najcenniejszym momentem dnia dla ich rozwoju.

Źródło: Psychological Treatment

Zobacz też: Psycholożka poleca 5 filmów do obejrzenia z dzieckiem. Działają lepiej niż godziny szczerych rozmów

Reklama
Reklama
Reklama