„Zetki” są mniej inteligentne od poprzednich pokoleń? Korepetytor: „Oczekują gotowych rozwiązań”
Pokolenie Z, czyli osoby w wieku 15-29 lat, osiągają gorsze wyniki poznawcze niż wcześniejsze pokolenia – po raz pierwszy w historii badań. Czy to wina cyfrowych technologii? Sprawdź, co odkryli naukowcy i korepetytorzy, i jak to może zmienić edukację w Polsce i na świecie.

Czy twoje dziecko jest bardziej rozkojarzone, szybciej się poddaje albo nie potrafi się skupić podczas nauki? Takie obserwacje to nie tylko rodzicielska frustracja – właśnie takie sygnały płyną z badań i codziennej pracy nauczycieli oraz korepetytorów z pokoleniem Z, czyli młodzieżą i młodymi dorosłymi w wieku 15-29 lat.
Po raz pierwszy w historii badań nad rozwojem poznawczym naukowcy zauważyli, że młodsze pokolenie radzi sobie słabiej niż starsze w testach poznawczych. Neurobiolog dr Jared Cooney Horvath podkreślił podczas wystąpienia przed amerykańską komisją senacką, że jest to powiązane z powszechną cyfryzacją edukacji i coraz większą obecnością ekranów w życiu młodych ludzi.
Drastyczny spadek wyników: co dokładnie się zmieniło w funkcjonowaniu młodych ludzi?
Dr Horvath, analizując badania prowadzone od końca XIX wieku, wskazał, że dotychczas każde nowe pokolenie wypadało lepiej w testach poznawczych. Ten trend przerwało pokolenie Z. Młodzi osiągają gorsze rezultaty niemal w każdym aspekcie: od koncentracji, przez pamięć, czytanie ze zrozumieniem, umiejętności matematyczne, aż po ogólny poziom IQ.
Co ciekawe, w 80 krajach, gdzie szeroko wprowadzono cyfrowe technologie do szkół, wyniki uczniów wyraźnie spadają. Dr Horvath tłumaczy to tym, że człowiek biologicznie jest przystosowany do nauki od drugiego człowieka, a nie od ekranu. Bez względu na to, czy jest to telefon, laptop czy komputer, cyfrowe urządzenia pogarszają efekty nauczania i rozwój poznawczy.
Głos korepetytorów: pokolenie Z pod lupą – obserwacje i opinie z pierwszej linii frontu
Serwis e-korepetycje.net zapytał nauczycieli i korepetytorów o ich doświadczenia w pracy z pokoleniem Z. Wyniki? 53 procent uznało, że poziom inteligencji młodych jest porównywalny do poprzednich pokoleń, ale aż 33 procent ocenia ją jako niższą, a tylko 6 procent – wyższą. Uczniowie pokolenia Z według nauczycieli świetnie radzą sobie w środowisku cyfrowym (87 procent wskazań), szybko przetwarzają informacje wizualne (55 procent), potrafią filtrować dane i reagować na wiele bodźców naraz (49 i 38 procent).
Niestety, gorzej jest z koncentracją (aż 75 procent korepetytorów wskazuje na ten problem), czytaniem ze zrozumieniem (62 procent), zapamiętywaniem oraz samodzielnym uczeniem się (po 51 procent), logicznym myśleniem (49 procent), rozwiązywaniem problemów (48 procent) i myśleniem matematycznym (35 procent). W praktyce oznacza to, że choć młodzi są świetnie dostosowani do działania w sieci, mają coraz większy problem z tradycyjnymi umiejętnościami niezbędnymi w nauce i życiu.
Czego jeszcze brakuje pokoleniu Z? Najczęściej powtarzane wyzwania i problemy
W rozmowach z nauczycielami powtarzają się charakterystyczne dla pokolenia Z trudności. Dominują takie zjawiska jak „efekt Allegro”, czyli oczekiwanie szybkiego rezultatu bez większego wysiłku, preferowanie dynamicznych, wizualnych form nauki, trudności z kreatywnością czy z samodzielnym rozwiązywaniem problemów. Młodzi często rezygnują, gdy tylko napotkają trudność – łatwiej się poddają, mają mniejsze poczucie własnej wartości i są bardziej podatni na rozproszenie przez telefony czy media społecznościowe.
Dodatkowo korepetytorzy zauważają, że coraz trudniej jest zmotywować uczniów do samodzielnej pracy. Wielu oczekuje gotowych rozwiązań, niechętnie podejmuje wysiłek wymagający czasu i zaangażowania. Z drugiej strony młodzi są bardzo świadomi swoich praw, asertywni, potrafią komunikować się w różnorodnych środowiskach i szybko adaptują się do nowych narzędzi.

Cyfrowa rewolucja – szansa czy zagrożenie? Odpowiedzi poszukują eksperci i system edukacji
Dane z 80 krajów potwierdzają: większa cyfryzacja szkół to gorsze wyniki w nauce. Biolodzy, nauczyciele i systemy edukacji na całym świecie stają więc przed kluczowym pytaniem: jak uczyć młodych w świecie, w którym technologia nie znika z codziennego życia?
Przykłady Australii i Francji, które zdecydowały się ograniczać dostęp do mediów społecznościowych i smartfonów w szkołach, pokazują, że świat szuka odpowiedzi. Polscy nauczyciele i korepetytorzy już dziś próbują znaleźć złoty środek między wymaganiami cyfrowego świata a koniecznością pielęgnowania kompetencji klasycznych: skupienia, samodzielności, rozwiązywania problemów.
Czy mamy do czynienia ze spadkiem zdolności, czy raczej z przesunięciem profilu kompetencji? Jedno jest pewne: kluczowe staje się znalezienie balansu między technologiczną adaptacją a świadomym rozwojem umiejętności potrzebnych do samodzielnego myślenia, uczenia się i radzenia sobie z wyzwaniami współczesności.
Źródło: e-korepetycje.net
Zobacz też: 7 filmów dla nastolatków, których nudzą zwykłe bajki. Wreszcie coś lepszego niż koszmarki z Wattpada