Reklama

Szanowna Redakcjo. Piszę do Was jako matka dwójki dzieci, która już nie daje sobie rady. Każdy dzień to bieg, a weekendy powinny być czasem wytchnienia – niestety, dla mnie i wielu innych rodziców to kolejne dni stresu i przemęczenia. Czuję się coraz bardziej bezsilna. Z każdej strony słyszę, że powinnam być szczęśliwa, bo mogę spędzić czas z rodziną, ale rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

W tygodniu mogę liczyć na świetlicę – dzieci mają wtedy zapewnioną opiekę, kontakt z rówieśnikami, zajęcia plastyczne czy sportowe. Ale gdy przychodzi weekend, zostaję sama z tym wszystkim.

Zmęczenie, które narasta – rodzice potrzebują wsparcia

Mam dość wiecznego łączenia pracy, domowych obowiązków i pilnowania, by dzieci nie siedziały całymi dniami przed telewizorem. W soboty i niedziele czuję się jak na granicy wytrzymałości. Kiedy próbuję nadgonić pranie, gotowanie i inne domowe sprawy, dzieci nie mają gdzie się podziać. Bardzo chciałabym, żeby mogły iść do świetlicy także w weekendy. Wiem, że wiele rodzin ma podobnie – rozmawiamy na placu zabaw, wszyscy jesteśmy wykończeni i sfrustrowani.

Dzieci w weekendy tęsknią za zabawą z rówieśnikami. Siedzą w domu, czasem kłócą się o wszystko, a ja w środku mam poczucie winy. Chciałabym dać im ciekawy czas, zająć się nimi kreatywnie, ale już po prostu nie mam siły. Chcę być dla nich dobrą mamą, ale sama nie wiem, jak długo jeszcze dam radę.

zmęczona mama
„Mam dość wiecznego łączenia pracy, domowych obowiązków i pilnowania, by dzieci nie siedziały całymi dniami przed telewizorem” - pisze mama, fot. AdobeStock/fizkes

Świetlice otwarte w weekendy – nasza szansa na oddech

Dlatego błagam: pomóżcie nam, rodzicom. Potrzebujemy świetlic otwartych w weekendy. To nie jest fanaberia, to konieczność. Świetlica w sobotę czy niedzielę to nie tylko ratunek dla dzieci, które mogą się bawić, uczyć i integrować. To także wsparcie dla rodziców, którzy choć przez chwilę mogliby złapać oddech, załatwić pilne sprawy, albo po prostu odpocząć bez poczucia winy.

Naprawdę nie oczekuję luksusów. Chcę tylko, żeby moje dzieci były bezpieczne, szczęśliwe i żebyśmy my – rodzice – nie musieli codziennie walczyć z własnym wyczerpaniem. Proszę, niech ktoś usłyszy nasz apel i zrozumie, że świetlice otwarte w weekendy mogą naprawdę zmienić nasze życie.

Z poważaniem,

Angelika


Napisz do nas: redakcja@mamotoja.pl

Zobacz też: Psycholog z Harvardu: 5 sygnałów, że jesteś nadopiekuńczym rodzicem. Rujnujesz dziecięcą pewność siebie

Reklama
Reklama
Reklama