Reklama

Amerykański terapeuta rodzinny Jerry Wise wprost wskazuje: istnieje jeden nawyk rodziców, który potrafi zostawić ślad na całe życie dziecka. Według jego wypowiedzi w internetowym podkaście „The School of Greatness” największe zagrożenie dla rozwoju dziecka to nieprzepracowanie przez rodzica własnych traum i bezrefleksyjne powielanie toksycznych wzorców, jakie sam wyniósł z domu. W efekcie dzieci dorastają w atmosferze powtarzanych, destrukcyjnych zachowań – często nawet wtedy, gdy rodzic nie zdaje sobie z tego sprawy.

Dlaczego toksyczni rodzice nieświadomie ranią swoje dzieci?

W rozmowie Wise nie zostawia złudzeń: przemoc, krzyk, narcyzm czy inne wyraziste formy krzywdzenia są tylko objawami większego problemu. To, co dzieje się między rodzicem a dzieckiem, to często rozdrapywanie niezabliźnionych ran i odtwarzanie historii z przeszłości, których nikt nie przepracował. Takie nieprzełamane cykle sprawiają, że toksyczni rodzice przekazują dzieciom ciężar, którego sami nie udźwignęli.

Jak rozpoznać powielanie toksycznych wzorców w rodzinie?

Często rodzice nie widzą, że powielają własne traumy. Jerry Wise podkreśla, że toksyczne zachowania mogą przyjmować różne formy: od surowej krytyki, przez brak wsparcia emocjonalnego, aż po jawny brak akceptacji czy karanie dziecka za okazywanie uczuć. Kluczowy jest jednak brak refleksji nad tym, skąd biorą się takie reakcje i dlaczego powtarzamy je automatycznie.

To, co najbardziej szkodzi dzieciom według Wise’a, to brak świadomości u rodzica oraz brak prób, by przerwać ten cykl. Dziecko, które dorasta w cieniu nieprzepracowanych emocji, uczy się, że nie ma prawa do własnych uczuć lub że musi stale walczyć o uwagę i miłość. Efekty są poważne: trudności w budowaniu relacji, niskie poczucie własnej wartości, a nawet lęk przed bliskością czy ciągłe poczucie winy.

toksyczni rodzice
Często rodzice nie widzą, że powielają własne traumy, fot. AdobeStock/Katarzyna Krociel

Czy można przerwać cykl krzywdzenia dzieci przez toksycznych rodziców?

Wise zwraca uwagę, że przerwanie tego destrukcyjnego cyklu jest możliwe – ale wymaga odwagi i pracy nad sobą. Kluczowe jest rozpoznanie własnych traum, zrozumienie ich źródła oraz podjęcie działań, które pozwolą nie powielać ich dalej w relacji z dzieckiem. Tylko rodzic, który zatrzyma się i świadomie przeanalizuje swoje zachowania, może przerwać ten łańcuch krzywd.

Dla dzieci takich rodziców konsekwencje są bardzo dotkliwe. Jerry Wise nie owija w bawełnę: takie zachowania „niszczą dziecko na całe życie”. Można to zmienić – poprzez terapię, rozmowę, autorefleksję i poszukiwanie wsparcia. Najważniejsze to nie ignorować sygnałów i nie bać się prosić o pomoc, gdy przeszłość rodzica zaczyna wpływać na jego dzieci.

Wnioski, które płyną z wypowiedzi amerykańskiego terapeuty, są jasne. Toksyczni rodzice, którzy nie przepracowali własnych problemów, nieświadomie przekazują swoim dzieciom ten sam ból. To nie jest wyrok – ale potrzeba odwagi, by się temu przyjrzeć i przerwać szkodliwy cykl.

Źródło: Facebook/lewishowes

Zobacz też: Psycholog z Harvardu: 5 sygnałów, że jesteś nadopiekuńczym rodzicem. Rujnujesz dziecięcą pewność siebie

Reklama
Reklama
Reklama