Zapytałam AI, ile trzeba zarabiać, żeby nie żyć „od pierwszego do pierwszego” z dzieckiem
Myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy, ale odpowiedź sztucznej inteligencji przeszła moje oczekiwania. To może dać do myślenia każdej mamie i każdemu tacie.

Od dawna chodziło mi po głowie pytanie, które nie dawało spokoju – ile właściwie trzeba zarabiać, żeby nie żyć z dzieckiem „od pierwszego do pierwszego”? Życie wielu rodzin w Polsce przypomina bieg z przeszkodami: rachunki, zakupy, opłaty za przedszkole, ubrania i jedzenie. I kiedy pensja wpływa na konto, to znika równie szybko, jak się pojawiła.
Zapytałam AI o koszty życia z dzieckiem
Postanowiłam więc zapytać o to sztuczną inteligencję. Narzędzie, które potrafi analizować dane, symulować budżety i wskazywać zależności ekonomiczne, miało odpowiedzieć na pytanie, które nurtuje setki tysięcy rodziców w naszym kraju. Zapytałam AI bezpośrednio: „Ile trzeba zarabiać z dzieckiem, żeby nie żyć od pierwszego do pierwszego?”.
Odpowiedź była bardziej precyzyjna. Nie spodziewałam się, że technologia postawi tak brutalne diagnozy na temat codziennego życia rodzin z dziećmi w Polsce.
Codzienne wydatki, które zjadają pensję
Analiza AI wykazała, że koszty życia z dzieckiem w Polsce w 2026 roku są wyższe niż kiedykolwiek wcześniej. Choć konkretne liczby zależą od regionu i stylu życia, wspólne mianowniki są uderzające. Na pierwszy plan wysuwają się rachunki za mieszkanie – czynsz, media, energia, internet. Potem jedzenie – dziecko rośnie, potrzebuje zdrowej, zbilansowanej diety. A dalej? Ubrania, opieka przedszkolna lub żłobek, środki higieny, lekarstwa, czasem korepetycje lub zajęcia dodatkowe.
Sztuczna inteligencja zasugerowała, że aby rodzina z jednym dzieckiem mogła spokojnie funkcjonować, nie martwiąc się każdego miesiąca o to, czy starczy do wypłaty, suma dochodów powinna wynosić przynajmniej dwukrotność średniej krajowej netto, czyli ok. 12 tysięcy zł. Dla jednej osoby oznacza to znacznie powyżej średniego wynagrodzenia – co dla wielu rodziców jest w tej chwili poza zasięgiem.
Nie chodzi tu tylko o „życie na bogato”. Chodzi o życie bez ciągłego stresu: czy dziecko może pójść na wycieczkę szkolną, czy można kupić nowe buty, kiedy stare się rozpadły, czy wystarczy na zapas leków. Dla wielu rodzin każdy miesiąc to emocjonalny rollercoaster, a zmartwienia o pieniądze odbierają radość z rodzicielstwa.

Czy da się żyć spokojnie z dzieckiem i nie martwić się o pieniądze?
AI podpowiada, że kluczem może być nie tylko wysokość zarobków, ale też odpowiednie planowanie budżetu. Pomocą mogą być narzędzia do zarządzania finansami – aplikacje, arkusze kalkulacyjne, porady ekspertów finansowych. Ale nawet one nie pomogą, jeśli dochód nie wystarcza na podstawowe potrzeby.
Dla samotnych rodziców sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Muszą oni nie tylko zarabiać, ale i zajmować się dzieckiem, co często oznacza ograniczoną możliwość pracy na pełen etat. AI wskazuje, że w takich przypadkach niezbędna jest pomoc społeczna, dodatki rodzinne i realna polityka wspierająca rodziny, która zapewni minimalny poziom bezpieczeństwa finansowego.
Wnioski? Zapytać AI to jedno, ale usłyszeć odpowiedź – to drugie. Bo technologia, choć chłodna i obiektywna, czasem umie trafić w samo sedno problemu. Ile trzeba zarabiać, mając dziecko? Dużo więcej, niż większość z nas dziś zarabia. I to jest temat, nad którym warto się zatrzymać.
Zobacz też: Zapytałam AI, ile musi zarabiać mężczyzna, by kobieta mogła nie pracować po urodzeniu dziecka