Reklama

Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach, zlokalizowany przy ulicy Grunwaldzkiej, rozpoczął realizację programu „Co 50. narodziny – realne wsparcie dla rodziny”. Inicjatywa samorządu województwa świętokrzyskiego zakłada, że co pięćdziesiąte dziecko urodzone w tej placówce otrzyma symboliczny czek w wysokości 10 tys. zł. Pierwsza taka nagroda została wręczona 13 stycznia 2026 roku przez panią marszałek województwa świętokrzyskiego.

Program ma charakter regionalny i dotyczy wyłącznie dzieci urodzonych w szpitalu wojewódzkim w Kielcach. Środki na jego realizację zostały zabezpieczone w budżecie województwa świętokrzyskiego na 2026 rok – przeznaczono na ten cel 390 tys. zł.

Burza w internecie: „To absurdalna loteria za publiczne pieniądze”

Wprowadzenie programu spotkało się z falą krytyki w mediach społecznościowych. Internauci i rodzice wyrażali zaskoczenie, dezaprobatę i oburzenie. W komentarzach określają program mianem „absurdalnego konkursu za publiczne pieniądze” i „loterii”, która premiuje przypadkowość.

Według krytyków pomysł niesprawiedliwie faworyzuje jedynie wybrane noworodki, podczas gdy pozostałe dzieci urodzone w tym samym szpitalu nie otrzymują żadnego wsparcia. Część głosów wskazuje, że taka forma wsparcia nie jest odpowiedzią na realne potrzeby rodzin ani nie stanowi skutecznego narzędzia polityki prorodzinnej.

Głos lekarzy: „Nieetyczne, niepoważne, niesprawiedliwe”

Negatywnie o programie wypowiedzieli się również dyrektorzy innych placówek medycznych z regionu. Anna Gil, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Końskich, oceniła, że inicjatywa jest niesprawiedliwa i nieetyczna wobec innych szpitali oraz wobec systemu ochrony zdrowia w województwie świętokrzyskim. Zwróciła uwagę, że premiowanie tylko jednego szpitala prowadzi do niezdrowej konkurencji i może zniekształcać zachowania pacjentów.

Podobne zdanie wyraził dr n. med. Marek Tombarkiewicz, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Sandomierzu. Nazwał program niepoważnym i ostrzegł, że może prowadzić do sytuacji, w której kobiety będą próbowały celowo urodzić dziecko jako pięćdziesiąte, by zdobyć czek.

pieniądze za urodzenie dziecka
Program ma charakter regionalny i dotyczy wyłącznie dzieci urodzonych w szpitalu wojewódzkim w Kielcach, fot. AdobeStock/Midkhat Izmaylov

Co na to demografowie i organizacje społeczne?

Demograf Mateusz Łakomy, autor książki „Demografia jest przyszłością”, ocenił, że program raczej nie wpłynie na poziom dzietności. Wskazał, że badania wykazują brak wpływu jednorazowych świadczeń, takich jak „becikowe”, na decyzje o posiadaniu dzieci. Tym bardziej, gdy takie świadczenia mają charakter selektywny.

Łakomy zaznaczył jednak, że pozytywnie ocenia inne elementy prowadzonej przez samorząd polityki prorodzinnej – takie jak modernizacja oddziału położniczego, zapowiedź utworzenia Świętokrzyskiego Centrum Leczenia Endometriozy czy wyprawki dla noworodków.

Prezes Fundacji „Rodzić po ludzku”, Joanna Pietrusiewicz, wyraziła zdziwienie pomysłem wręczania nagrody wybranym dzieciom. Wskazała, że kobiety nie oczekują jednorazowych zachęt finansowych, lecz kompleksowego wsparcia dla rodzin. Podkreśliła, że takie działania wprowadzają niepotrzebną rywalizację i nie rozwiązują problemów systemowych.

Samorząd odpiera zarzuty i tłumaczy cel programu

W odpowiedzi na krytykę rzecznik prasowy urzędu marszałkowskiego, Przemysław Chruściel, zapewnił, że celem programu nie jest jednorazowe rozwiązanie problemów demograficznych. Podkreślił, że nagrody dla co 50. dziecka to tylko jeden z elementów szerszej strategii prorodzinnej.

Do strategii tej zaliczają się m.in. inwestycje w infrastrukturę medyczną, modernizacja klinik oraz działania profilaktyczne. Rzecznik wskazał, że program ma na celu realne wsparcie rodzin i sygnalizowanie, że samorząd województwa traktuje sprawy demografii i zdrowia kobiet priorytetowo.

Województwo świętokrzyskie uznane jest za region najszybciej starzejący się w Polsce. Według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego, do 2060 roku liczba mieszkańców zmniejszy się tu o blisko 31 procent.

Źródło: Radio Kielce

Zobacz też: 7 toksycznych zachowań rodzica, które niszczą dziecko. Są gorsze niż słodycze na śniadanie

Reklama
Reklama
Reklama