Dodatkowe 1500 zł na dziecko już od marca. Warunek jest tylko jeden
Becikowe w Nowym Targu rusza od marca: rodzice każdego nowo narodzonego dziecka mają dostać 1,5 tys. zł. Burmistrz Grzegorz Watycha mówi o hamowaniu spadku liczby ludności i zachęcie do pozostania w regionie. Miasto ma przeznaczyć na program około 260 tys. zł rocznie.

W Nowym Targu rusza gminny program, który ma realnie odciążyć budżet rodziny na starcie. Od marca rodzice każdego nowo narodzonego dziecka mają otrzymać jednorazową zapomogę w wysokości 1,5 tys. zł. To rozwiązanie ma być odpowiedzią na to, że mieszkańców w regionie ubywa, a młode rodziny coraz częściej rozważają przeprowadzkę. Władze miasta podkreślają, że pieniądze są do dyspozycji rodziców i mogą zostać przeznaczone na to, co w pierwszych tygodniach i miesiącach jest najpilniejsze.
Becikowe 1500 zł: ile to będzie kosztować i kto skorzysta?
Założenie jest proste: świadczenie ma dotyczyć każdego urodzonego dziecka, a wypłata ma być jednorazowa. Miasto deklaruje, że rocznie przeznaczy na ten cel około 260 tys. zł. Dla wielu rodziców to może być zabezpieczenie na czas, gdy w domu pojawiają się nowe wydatki: wyprawka, dojazdy, wizyty lekarskie i codzienna logistyka. Jednocześnie program jest komunikowany jako element większej walki o to, by mieszkańcy zostawali w Nowym Targu, a miasto nie traciło kolejnych rodzin.
Podhale patrzy na liczby, które niepokoją
W tle tej decyzji wybrzmiewa mocny demograficzny sygnał z regionu. W Zakopanem w 2024 roku liczba urodzeń wyniosła 152, a liczba zgonów sięgnęła 294. Wg prognoz populacja może spaść poniżej poziomu z 1938 roku. To są dane, które działają na wyobraźnię rodziców i dziadków: mniej dzieci w szkołach, mniej młodych rodzin na osiedlach − w ten sposób coraz trudniej budować stabilność lokalnych społeczności. Nowy Targ próbuje odpowiedzieć na ten trend swoim samorządowym narzędziem.
Codzienność rodzin w miejscowościach turystycznych
W regionie mocno widać też napięcie między życiem mieszkańców a turystycznym ruchem. W Zakopanem, w miejscowości zamieszkałej przez 25 tys. osób, czasem nocuje 200 tys. turystów. Do tego dochodzą problemy, które rodziny czują szczególnie: korki, drogie mieszkania i wysokie ceny życia. To wszystko sprawia, że część osób rozważa zmianę miejsca zamieszkania.

Dlaczego sama gotówka może nie zatrzymać rodzin?
W dyskusji o tym, jak powstrzymać wyludnianie, pojawia się też ważny wątek: pieniądze mogą pomóc rodzinom, które i tak zdecydowały się na dziecko, ale niekoniecznie zmienią ich decyzję o wyjeździe. Ważny jest mechanizm: ludzie przeprowadzają się przede wszystkim dla lepszych warunków życia i pracy. Z perspektywy rodzica to brzmi bardzo praktycznie: wsparcie przy narodzinach jest ważne, ale równie ważne są codzienne sprawy, czyli stabilna praca, dostępność mieszkań i przewidywalność kosztów utrzymania. Becikowe w Nowym Targu może być więc szybkim zastrzykiem gotówki, a nie rozwiązaniem wszystkich problemów.
Źródło: Wprost
Zobacz też: Eksperci ostrzegają przed tym stylem wychowania. Zamyka dziecku drzwi do kariery w przyszłości