Reklama

Przyznam szczerze, że przez chwilę sama się nad tym zastanowiłam. Bo prawda jest taka, że w ostatnich latach komunie bardzo się zmieniły, a razem z nimi zmieniły się też oczekiwania.

Rozmowa, która dała mi do myślenia

Moja koleżanka powiedziała mi, że za kilka tygodni jedzie z rodziną na komunię swojej kuzynki. I że od kilku dni głowi się nad jedną rzeczą – ile włożyć do koperty.

Powiedziała: „Nie chcę dać za mało, żeby ktoś pomyślał, że jestem skąpa, ale też nie chcę przesadzać”.

Zaczęłyśmy o tym rozmawiać i wtedy powiedziałam jej coś, co naprawdę myślę od dawna.

Moim zdaniem dużo zależy od tego, jak wygląda samo przyjęcie.

Bo nie oszukujmy się – dzisiejsze komunie często przypominają małe wesela. Sala w eleganckiej restauracji, dekoracje, fotograf, czasem animator dla dzieci. Zdarza się też, że goście przyjeżdżają z daleka i rodzice organizują im noclegi.

To wszystko kosztuje ogromne pieniądze.

Komunia w restauracji czy skromny obiad w domu?

Powiedziałam koleżance wprost, że jeśli ktoś zaprasza gości do dobrej restauracji, przygotowuje duże przyjęcie, a do tego jeszcze zapewnia nocleg dla części rodziny, to kwota w kopercie powinna być odpowiednio wyższa.

W takiej sytuacji moim zdaniem około 800 czy 1000 zł od osoby dorosłej nie jest przesadą.

Nie chodzi o to, żeby „zapłacić za talerzyk”, ale żeby w jakiś sposób docenić wysiłek rodziców dziecka komunijnego.

Z drugiej strony są też komunie skromniejsze. Rodzinny obiad w domu, kawa, ciasto, kilka godzin rozmów przy stole.

I to też jest piękne.

W takiej sytuacji – przynajmniej moim zdaniem – wystarczy znacznie mniejsza kwota. Na przykład 200 czy 300 zł.

przyjęcie komunijne
Zdaniem mamy im bardziej wystawne przyjęcie komunijne, tym wyższa powinna być wartość prezentu, fot. AdobeStock/ksyusha_yanovich

Czy to naprawdę takie kontrowersyjne?

Kiedy powiedziałam to koleżance, najpierw się roześmiała, ale po chwili przyznała, że coś w tym jest.

Bo przecież goście też widzą, ile pracy i pieniędzy rodzice wkładają w organizację takiego dnia.

Nie chodzi o licytowanie się ani o pokazywanie, kto da więcej. Komunia powinna przecież przede wszystkim mieć wymiar duchowy i rodzinny. Ale jednocześnie trudno udawać, że pieniądze nie mają tu żadnego znaczenia.

Dlatego uważam, że goście – decydując o prezencie – powinni brać pod uwagę także starania gospodarzy.

Może nie wszyscy się ze mną zgodzą. Może ktoś powie, że koperta powinna być taka sama niezależnie od miejsca przyjęcia. Ja jednak uważam, że jeśli ktoś przygotowuje dla gości piękne przyjęcie i naprawdę się stara, to warto to po prostu docenić.

I nie chodzi o wyścig na największą kopertę. Tylko o zwykłą ludzką wdzięczność.

Z pozdrowieniami,

Izabela


Napisz do nas: redakcja@mamotoja.pl

Zobacz też: 4 fundamenty poczucia wartości u dziecka. Psycholog: „Gdy ich zabraknie, wychowamy narcyza”

Reklama
Reklama
Reklama