Reklama

Rodzice rozliczający PIT wspólnie często zakładają, że przy dwójce dzieci ulga prorodzinna po prostu im się należy. Tymczasem interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 26 listopada 2025 r. (sygn. 0112-KDSL1-2.4011.558.2025.2.JN), o której informuje Infor, pokazuje scenariusz, w którym małżonkowie wychowują dwie córki, a mimo to nie odliczają ulgi ani na starszą, ani na młodszą.

Sprawa dotyczy wspólnego rozliczenia PIT-37 za lata 2021 i 2024.

Jeden przekroczony próg dziecka potrafi uruchomić efekt domina

W opisanej sytuacji starsza córka (urodzona w marcu 2003 r.) była pełnoletnia, studiowała dziennie poza miejscem zamieszkania i podejmowała prace dorywcze, głównie w okresie wakacyjnym. Rodzice nadal ją utrzymywali i wykonywali wobec niej obowiązek alimentacyjny, ale to nie ten element przesądził o wyniku.

Kluczowy okazał się limit dochodów pełnoletniego uczącego się dziecka. W 2021 r. wynosił 3 089 zł, a w 2024 r. 21 371,52 zł (w praktyce: granica opisana jako dwunastokrotność renty socjalnej). Przekroczenie tych wartości zamknęło drogę do ulgi na starszą córkę w obu analizowanych latach.

Dla rodziców to ważny sygnał: nawet jeśli dziecko nadal realnie potrzebuje wsparcia finansowego, a praca jest tylko dorywczym „podratowaniem budżetu”, liczą się twarde liczby. W tym przypadku dochód dziecka stał się pierwszym elementem, który uniemożliwił zastosowanie ulgi.

Drugi limit uderza tam, gdzie rodzice najmniej się go spodziewają

Młodsza córka (urodzona w styczniu 2008 r.) była niepełnoletnia i uczyła się w szkole średniej. Rodzice wykonywali wobec niej władzę rodzicielską w pełnym zakresie.

Problem pojawił się w momencie, gdy po wyłączeniu ulgi na starsze dziecko rodzice zostali potraktowani jak ci, którym ulga przysługuje tylko na jedno dziecko. Zaczął więc ich obowiązywać limit dochodów. W interpretacji wskazano próg 112 000 zł rocznie przy wspólnym rozliczeniu małżonków.

Ponieważ łączne dochody małżonków przekroczyły 112 000 zł zarówno w 2021 r., jak i w 2024 r., nie mogli oni skorzystać z ulgi także na młodszą córkę.

To mechanizm, który potrafi zaskoczyć nawet dobrze zorganizowanych rodziców: w rodzinie jest dwoje dzieci, ale liczy się nie sama liczba dzieci pozostających na utrzymaniu opiekunów, tylko liczba dzieci spełniających warunki do ulgi w danym roku. Gdy jedno dziecko „wypada” przez swój limit, rodzice mogą nieoczekiwanie wejść w reżim limitu dochodowego i stracić odliczenie również na drugie dziecko.

Cenna lekcja dla rodziców

W codziennym życiu łatwo przeoczyć moment, w którym student przekracza próg przychodów, bo dochody bywają rozproszone (umowy sezonowe, prace w wakacje). Równie łatwo nie połączyć tego z limitem rodziców, zwłaszcza gdy w domu jest jeszcze młodsze, niepełnoletnie dziecko.

Jeśli w rodzinie jest pełnoletnie studiujące dziecko, warto mieć z tyłu głowy dwa równoległe „liczniki”: jego limit dochodów oraz – na wypadek utraty prawa do ulgi na to dziecko – własny limit 112 000 zł, który wraca przy uldze na jedno dziecko. To może pomóc ocenić ryzyko jeszcze przed złożeniem zeznania i uniknąć rozczarowania, gdy ulga na dzieci nagle znika w całości.

Źródło: infor.pl

Zobacz także: 3386 zł miesięcznie dla rodziców bez progu dochodowego. 1 dokument jest kluczowy

Reklama
Reklama
Reklama