Reklama

Ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała w Olsztynie, że w Ministerstwie Edukacji Narodowej dobiegają końca prace nad zmianą przepisów. Cel jest konkretny: od 1 września 2026 r. w szkołach podstawowych ma obowiązywać zakaz używania telefonów komórkowych. Ministra wskazała, że to decyzja przyspieszona, podjęta także po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem. Zmiana ma zostać wprowadzona przez nowelizację prawa oświatowego.

Zakaz ma dotyczyć lekcji i przerw, ale telefon będzie można wnieść

Z zapowiedzi wynika, że uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych na lekcjach ani w czasie przerw. Jednocześnie telefon może być wnoszony na teren szkoły. To ważna różnica, bo w praktyce oznacza, że urządzenie nie znika z plecaka, ale ma przestać towarzyszyć dziecku w każdej szkolnej chwili. MEN zapowiada przepisy, które mają zamknąć temat „używania” telefonu w podstawówkach podczas pobytu w szkole.

Szkoła ma wybrać sposób, a nie dostać gotową instrukcję

W komunikacie podkreślono, że ministerstwo nie będzie narzucało szkołom, jak organizacyjnie rozwiązać kwestię telefonów. To ma być autonomiczna decyzja placówki. Wskazywane są różne możliwe rozwiązania: szafka przed każdą salą lekcyjną, „bezpieczne woreczki” stosowane przez niektóre szkoły albo jeden koszyk u nauczyciela wystawiony na stole. Z perspektywy rodzica to sygnał, że szczegóły mogą różnić się między szkołami, nawet w tej samej okolicy.

Dwa wyjątki mają dać elastyczność wtedy, gdy jest to potrzebne

Projekt przewiduje dwa wyjątki od zakazu. Pierwszy to zgoda nauczyciela, uzasadniona względami dydaktyczno-wychowawczymi. Drugi dotyczy sytuacji, gdy uczeń musi korzystać z telefonu komórkowego lub innego urządzenia elektronicznego ze względu na chorobę lub niepełnosprawność. To mają być rozwiązania stosowane „wg potrzeby”, a nie codzienna norma. W praktyce oznacza to, że telefon nie znika całkowicie, ale ma działać w jasno określonych sytuacjach.

telefon w szkole
W szkołach ponadpodstawowych zasady mają być określane autonomicznie w statutach tych szkół, fot. AdobeStock/Natalia

Zakaz ma być wpisany do ustawy i wzmocnić pozycję nauczycieli

Rzeczniczka prasowa MEN przekazała, że projekt zakłada wpisanie do ustawy o prawie oświatowym zakazu korzystania przez uczniów z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych podczas pobytu na terenie szkoły podstawowej. W tle jest też argument o realnym narzędziu dla nauczycieli: zasada ma wynikać z przepisów, a nie tylko z wewnętrznych ustaleń. Nowacka zwróciła uwagę, że do tej pory w rozmowach z uczniami brakowało im ustawowego punktu odniesienia.

W szkołach ponadpodstawowych zasady mają być określane autonomicznie w statutach tych szkół. Jednocześnie przypomniano, że szkoły już teraz mają możliwość ograniczania użytkowania telefonów komórkowych, a ponad 50 proc. szkół w ostatnich latach wprowadziło takie ograniczenia.

Źródło: Polsat News, PAP

Zobacz też: 3000 zł na dziecko bez pytań o dochody. Samorząd już wypłaca pieniądze rodzinom

Reklama
Reklama
Reklama