Reklama

Nowa ocena funkcjonalna w polskich szkołach – MEN wprowadza zmiany już w kwietniu

Od kwietnia w polskich szkołach wprowadzony zostanie nowy rodzaj oceny. Ocena funkcjonalna ma pomóc szybciej zauważać trudności uczniów, by można było skuteczniej je rozwiązywać. Nie chodzi tu o tradycyjne sprawdzanie wiedzy – nowe narzędzie ma przede wszystkim wspierać uczniów w codziennych wyzwaniach oraz pozwalać na wcześniejsze dostrzeżenie problemów, które wymagają pomocy nauczycieli, pedagogów lub rodziców.

Ministerstwo Edukacji Narodowej podkreśla, że wprowadzenie oceny funkcjonalnej ma poprawić jakość kształcenia w Polsce. Zmiana nie ogranicza się tylko do oceniania stopni, ale również obejmuje sposoby radzenia sobie przez uczniów w codziennym życiu. MEN zapowiada stopniowe wdrażanie nowego rozwiązania jako dodatkowej metody wspierającej proces dydaktyczno-wychowawczy.

Rodzice i nauczyciele pełni niepokoju – fala protestów narasta wokół nowego narzędzia

Wraz z ogłoszeniem wprowadzenia oceny funkcjonalnej, pojawiły się głosy sprzeciwu. Środowisko Ordo Iuris – reprezentowane przez prezesa Jerzego Kwaśniewskiego – stanowczo wyraża obawy o zbyt daleko idącą ingerencję w życie rodzin. Jerzy Kwaśniewski, w rozmowie z Radiem Wnet, określił nowe narzędzie jako próbę inwigilowania rodziny przez szkołę. Według niego, wokół pojęcia oceny funkcjonalnej rodzi się silny opór nauczycieli, pedagogów, rodziców i szkół w całej Polsce.

Zdaniem Ordo Iuris, nowy sposób oceny to szeroka przebudowa systemu oświaty, która sięga znacznie głębiej, niż tylko do sal lekcyjnych. Najwięcej kontrowersji budzi udostępniony szkołom portal wsparcia edukacyjno-specjalistycznego, w którym pojawiły się ankiety oraz kwestionariusze zawierające pytania dotyczące relacji rodzinnych, sytuacji materialnej czy kontaktów między dziećmi i rodzicami.

Czy szkoła przekroczy granicę prywatności? Ordo Iuris ostrzega przed inwigilacją rodzin

Ordo Iuris nie tylko wyraża oburzenie, ale i nawołuje rodziców do wyrażania sprzeciwu wobec oceny funkcjonalnej. Organizacja podnosi, że zbieranie danych na temat sytuacji domowej dzieci i rodzin niesie realne ryzyko naruszenia autonomii rodziny. W ocenie Jerzego Kwaśniewskiego, ujawnianie takich informacji może skutkować podobnymi efektami, jakie obserwowano w niektórych krajach skandynawskich – gdzie negatywny profil funkcjonalny ucznia staje się podstawą do rozpoczęcia postępowań o ograniczenie władzy rodzicielskiej.

Według Ordo Iuris brak zasady tajemnicy w przekazywaniu tak wrażliwych informacji otwiera pole do działań, które mogą zagrażać rodzinie. Rodzice są więc zachęcani do reagowania na te zmiany i składania sprzeciwu wobec wdrażania oceny funkcjonalnej w szkołach.

MEN tłumaczy: szybka pomoc dla dzieci w potrzebie, nie kontrola rodzin

Ministerstwo Edukacji Narodowej przekonuje, że głównym celem wprowadzenia oceny funkcjonalnej jest lepsza diagnoza potrzeb i możliwości uczniów. Nowa forma oceny ma ułatwić szybkie wykrycie dzieci, które zmagają się z problemami emocjonalnymi, wychowawczymi lub zdrowotnymi. Wtedy szkoła będzie mogła skierować je na odpowiednią ścieżkę wsparcia.

MEN zapewnia, że ocena funkcjonalna nie będzie wykorzystywana do kontroli rodziny, a jej zadaniem jest wyłącznie poprawa jakości pracy szkoły i szybsza reakcja na trudności uczniów. Narzędzie ma być wdrażane stopniowo, a udział nauczycieli, pedagogów i rodziców ma opierać się na współpracy i wzajemnym zaufaniu.

Kto i gdzie decyduje o przyszłości oceny funkcjonalnej? Głos należy do rodziców i środowisk szkolnych

Wprowadzenie oceny funkcjonalnej dotyczy wszystkich szkół podstawowych i ponadpodstawowych w Polsce. Ostateczne decyzje zapadają na poziomie krajowym, jednak to od postawy rodziców, nauczycieli i szkolnych społeczności zależy, jak nowe narzędzie zostanie przyjęte i wdrożone. Głos protestu podniesiony przez Ordo Iuris to sygnał, że wprowadzenie zmian nie przebiega bez emocji i niepokoju.

Rodzice i opiekunowie, którzy czują się zaniepokojeni planami MEN, mogą wyrażać swój sprzeciw i szukać wsparcia w środowiskach edukacyjnych oraz organizacjach społecznych. Każdy głos i każda opinia w tej sprawie ma znaczenie dla przyszłości polskiej szkoły i rodziny.

źródła: Radio Wnet, dziennik.pl

Reklama
Reklama
Reklama