Reklama

Nauczycielka ze szkoły moich dzieci podzieliła się ostatnio ze mną obserwacjami, które mocno mnie zaskoczyły. Stwierdziła, trochę z żalem, że uczniowie w dzisiejszych czasach są już inni: coraz częściej nie boją się podważać słów nauczycieli, wchodzić w dyskusje i wyrażać własnego zdania. Z jednej strony to znak, że dzieci uczą się myśleć samodzielnie i to jest wspaniałe. Z drugiej – łatwo przekroczyć granicę i wpaść w sytuację, w której zdrowa asertywność zamienia się w brak szacunku.

Asertywność dzieci – nowa rzeczywistość w klasach

Nauczycielka przyznała, że jeszcze kilkanaście lat temu słowo pedagoga w klasie było niemal święte. Teraz dzieci częściej odpowiadają, kwestionują polecenia i pytają „dlaczego?”. Z początku nauczyciele mieli problem z przyjęciem takiej postawy, bo wymagało to zmiany sposobu pracy z klasą. Z czasem jednak zaczęto dostrzegać w tym wartość: dzieci uczą się argumentować, myśleć krytycznie i bronić swojego zdania – a to umiejętności, które w dorosłym życiu okażą się nieocenione.

Nauczycielka podkreśliła też, że są pułapki: dzieci bywają asertywne w sprawach przywilejów lub ocen, ale nie zawsze potrafią rozpoznać granicę między własnym zdaniem a nieodpowiednim zachowaniem. To wymaga od pedagogów cierpliwości i nowych strategii wychowawczych.

Jak rodzice mogą wspierać zdrową asertywność u dzieci?

Według nauczycielki zdrowa asertywność nie pojawia się sama – dzieci uczą się jej przede wszystkim w domu. Rodzice, którzy sami potrafią wyrażać opinie w sposób spokojny i konstruktywny, modelują właściwe zachowania. Nauczycielka radziła, by rozmawiać z dziećmi o tym, jak rozróżniać wyrażanie własnej opinii od zachowania aroganckiego i ćwiczyć argumentowanie w codziennych sytuacjach: przy stole, podczas planowania wakacji czy w rozwiązywaniu konfliktów z rodzeństwem.

Dzięki temu dzieci uczą się, że można mieć własny pogląd i jednocześnie szanować innych – w tym nauczycieli. Nauczycielka podkreślała również, że warto nagradzać umiejętność słuchania i kompromisu, nie tylko mówienia, bo asertywność to nie monolog, lecz dialog.

dzieci w szkole
Nauczyciele, którzy wprowadzają elementy dyskusji i debaty, obserwują większe zaangażowanie dzieci, fot. AdobeStock/JenkoAtaman

Rola szkoły w kształtowaniu pewności siebie i szacunku do innych

Szkoła musi nadążać za zmianami w zachowaniach uczniów. Nauczyciele, którzy wprowadzają elementy dyskusji, debaty i wyrażania opinii, obserwują większe zaangażowanie dzieci. Jednocześnie pilnują, aby dyskusje nie przeradzały się w konflikty. W praktyce oznacza to wprowadzanie jasnych zasad: mówi się jedno po drugim, używa argumentów, nie wyzywa i nie przerywa.

Takie podejście pozwala dzieciom rozwijać pewność siebie i uczy, że asertywność nie oznacza ignorowania zasad ani lekceważenia innych. To subtelna sztuka wychowawcza, która przygotowuje młodych ludzi do dorosłego życia – do sytuacji, w których trzeba bronić swojego zdania, ale też szanować opinie innych.

Zobacz też: To cichy problem w polskich domach. Dzieci odczują przykre skutki po latach

Reklama
Reklama
Reklama