Reklama

Z pozoru plan zajęć nauczyciela może wydawać się komfortowy – kilka godzin pracy dziennie, „okienka”, podczas których można wypić w spokoju kawę czy scrollować telefon, czasem zakończenie dnia pracy o 13:30. Jednak to złudzenie, które nie oddaje rzeczywistego obciążenia pedagogów. Rzeczywistość pracy nauczyciela daleka jest od beztroski sugerowanej przez grafik.

Dlaczego 18 godzin pensum to mit?

Jak podaje strefaedukacji.pl, choć formalne pensum dydaktyczne wynosi 18 godzin tygodniowo, w praktyce to tylko część całkowitego czasu pracy nauczyciela. Często zdarza się, że ze względu na braki kadrowe, pedagodzy prowadzą więcej zajęć niż przewiduje etat.

– Kto nigdy nie uczył, patrzy na plan wyłącznie przez pryzmat godzin i przerw – mówi w rozmowie ze strefaedukacji.pl anonimowa nauczycielka szkoły podstawowej. – Ale lekcja to nie „godzina przy biurku”, tylko 45 minut intensywnego wysiłku, skupienia i nieustannego reagowania na kilkadziesiąt osób jednocześnie – dodaje.

„Okienka” i dodatkowe zajęcia – cichy złodziej czasu

Tzw. okienka – czyli przerwy między lekcjami – bywają postrzegane jako czas wolny. W rzeczywistości często oznaczają przedłużenie obecności nauczyciela w szkole, a także gotowość do podjęcia dodatkowych zadań, takich jak zastępstwa. Zamiast odpoczynku, to kolejne godziny spędzone w miejscu pracy, które nie są wliczane do pensum.

Dodajmy do tego przerwy, podczas których dyżuruje się na korytarzu, czy czas poświęcony na uzupełnianie e-dziennika czy kontaktowanie się z rodzicami.

– W takim „zlepku” nie ma czasu na to, żeby pójść do łazienki, trzeba być na sto procent uważnym, obecnym i dyspozycyjnym – tłumaczy nauczycielka. Dodaje: – Nie można się wyłączyć. Ja wiem, że pani na kasie też się nie może wyłączyć, że kierowca nie może. Ale mówimy o tym, bo w przypadku nauczycieli narosło niesprawiedliwe przekonanie, że ich praca to właściwie nie praca.

Niewidzialna praca nauczyciela poza murami szkoły

Po zakończeniu zajęć nauczyciele nie zamykają laptopów i nie kończą dnia pracy. Czeka ich sprawdzanie prac pisemnych, sprawdzianów i kartkówek, przygotowywanie materiałów, planowanie kolejnych lekcji oraz kontakt z rodzicami. Dochodzą do tego zajęcia pozalekcyjne – koła zainteresowań, korepetycje czy przygotowanie uczniów do konkursów, odbywające się często poza typowymi godzinami pracy.

Zawód nauczyciela nie mieści się w standardowych ramach etatowych. Wymaga zaangażowania, elastyczności i gotowości do działania w zmiennych warunkach. Nauczyciel nie tylko przekazuje wiedzę – pełni również rolę wychowawcy, organizatora i doradcy. To praca, której nie da się ograniczyć do ściśle określonej liczby godzin.

I nie, nauczyciele nie pracują w ekstremalnie trudnych warunkach. To jednak nie oznacza, że mają łatwo.

źródło: strefaedukacji.pl

Zobacz także: MEN: „Prace domowe można, a wręcz się powinno zadawać”. To nauczyciele nie zrozumieli przepisów?

Reklama
Reklama
Reklama