Reklama

Od roku szkolnego 2025/2026 Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło obowiązkowe testy sprawnościowe z wychowania fizycznego w klasach I–III szkoły podstawowej. Rozporządzenie, podpisane przez ministrę Barbarę Nowacką, zobowiązuje wszystkie placówki edukacyjne do corocznego przeprowadzania tych testów.

Nowe obowiązkowe testy sprawnościowe w klasach I–III

Choć przepisy weszły już w życie, wielu rodziców i uczniów dowiaduje się o zmianach dopiero teraz. Wśród nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej panuje niepewność, ponieważ nie otrzymali jeszcze szczegółowych wytycznych co do organizacji testów.

Jak wyglądają testy z WF-u dla najmłodszych uczniów?

Testy, które mają być przeprowadzane między lutym a kwietniem każdego roku, obejmują cztery próby:

  • Bieg wahadłowy 10 × 5 metrów – ocenia szybkość, dynamikę i koordynację.
  • 20-metrowy bieg wahadłowy wytrzymałościowy – sprawdza ogólną wydolność fizyczną.
  • Deska (podpór na przedramionach) – testuje siłę i wytrzymałość mięśni całego ciała.
  • Skok w dal z miejsca – pozwala ocenić skoczność i siłę nóg.

Zestaw ćwiczeń jest identyczny jak dla uczniów starszych klas.

MEN podkreśla, że testy mają charakter informacyjny. Celem jest umożliwienie nauczycielom obserwacji kondycji fizycznej dzieci oraz pokazanie samym uczniom ich możliwości. Testy nie są formą selekcji ani rywalizacji.

Rodzice i nauczyciele zaskoczeni skalą zmian

Wielu rodziców i uczniów przyznaje, że nigdy nie słyszało o planowanych testach. Informacje na ten temat nie były szeroko rozpowszechniane, przez co temat dotarł do rodzin dopiero teraz. Niektórzy uczniowie klas trzecich mówią, że ich nauczyciele nie wspominali o żadnych próbach sprawnościowych.

Pedagodzy z kolei skarżą się na brak szczegółowych instrukcji, co powoduje, że każda szkoła musi samodzielnie decydować, jak zorganizować testy – w jakim czasie, w jakim miejscu i w jakiej formie. Brak spójnych standardów budzi obawy o nierówne warunki dla dzieci.

testy sprawnościowe w szkole
MEN podkreśla, że testy mają charakter informacyjny, fot. AdobeStock/matimix

MEN tłumaczy: dlaczego testy są potrzebne?

Ministerstwo Edukacji Narodowej argumentuje wprowadzenie testów drastycznym spadkiem kondycji fizycznej dzieci w Polsce na przestrzeni ostatnich 30 lat. Wpływa na to m.in. siedzący tryb życia, zmniejszona ilość ruchu oraz długie godziny spędzane przed ekranami.

Nowe zasady mają pozwolić nauczycielom wychwycić ewentualne problemy zdrowotne i zachęcić dzieci do aktywności fizycznej już od najmłodszych lat. To element szerszej reformy edukacyjnej, mającej na celu poprawę stanu zdrowia dzieci.

Brak wytycznych i infrastruktury – szkoły w chaosie

Według informacji podawanych przez RMF FM, nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej nie otrzymali do tej pory konkretnych wytycznych dotyczących przeprowadzania testów. Mają dużą swobodę w ich organizacji, co w praktyce oznacza brak jednolitych standardów.

Niektóre szkoły nie dysponują pełnowymiarowymi salami sportowymi, co dodatkowo utrudnia przeprowadzanie prób. Pojawiają się także pytania o to, jak zadbać o dobrostan psychiczny dzieci – w tym o ograniczenie stresu i eliminację presji związanej z porównywaniem wyników.

MEN zapewnia, że wyniki testów nie będą miały wpływu na oceny z WF-u i nie opuszczą murów szkoły. Informacje te mają trafiać wyłącznie do nauczyciela i ucznia, co ma uspokoić rodziców i ograniczyć poczucie presji u dzieci.

Źródło: RMF FM

Zobacz też: Wychowawca z wieloletnim stażem: „Te 3 błędy rodziców widzimy codziennie, ale milczymy”

Reklama
Reklama
Reklama