To 1 proste ćwiczenie zdradza fatalną kondycję polskich dzieci. Większość nie umie go zrobić
Raport „WF z AWF” zaprezentowany na Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie pokazuje poważny kryzys sprawności: ponad 90 proc. dzieci nie ma podstawowych umiejętności ruchowych, a 30 proc. polskich dzieci jest w kompletnym bezruchu. Padają też rekomendacje zmian dla klas I-III.

Na Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie pokazano raport merytoryczny projektu „WF z AWF. Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości” za 2025 r., przygotowany na zlecenie resortu nauki i szkolnictwa wyższego. Wiceszef MSiT Piotr Borys przekazał niepokojące wyniki raportu: ponad 90 proc. dzieci nie ma podstawowych umiejętności ruchowych, a 30 proc. polskich dzieci jest w kompletnym bezruchu. W praktyce oznacza to, że problem dotyczy nie tylko sportu na lekcjach, ale też codziennego funkcjonowania dziecka.
Proste ruchy, z którymi dzieci sobie nie radzą
W raporcie „WF z AWF” wskazano wyniki, które są szczególnie ważne dla rodziców dzieci w wieku szkolnym. Z badań wynika, że 89 proc. uczniów nie potrafi poprawnie skakać na skakance, a 86 proc. dzieci z klas I-III nie potrafi rzucić i chwycić piłki odbitej od ściany. Wśród podstawowych umiejętności ruchowych, które najczęściej wykorzystuje się podczas aktywności fizycznej, wymieniono m.in.: bieg, skok, rzut, chwyt, kozłowanie oraz uderzenie (np. kopnięcie piłki). To dokładnie te elementy, na których zwykle opiera się ruchowa „baza” dziecka.
Przedszkole i klasy I-III wracają na pierwszy plan
Piotr Borys podkreślił, że sprawność ruchową powinno się ćwiczyć już od trzeciego roku życia, a przedszkole i klasy I-III nazwał tzw. złotym okresem rozwoju dziecka. W tym samym kierunku idą rekomendacje ekspertów związanych z projektem: zajęcia ruchowe w klasach I-III miałyby być prowadzone lub współprowadzone przez nauczycieli wychowania fizycznego. Wniosek jest prosty: to etap wczesnej edukacji ma być miejscem, w którym dzieci dostają regularny, dobrze zaplanowany ruch, a nie dopiero „później, jak podrosną”.

Postulat: nauczyciel WF-u wchodzi do klas I-III
Rektor AWF prof. Bartosz Molik wskazał, że dzieci w klasach I-III potrzebują opieki profesjonalisty, eksperta, nauczyciela wychowania fizycznego. Zaznaczył też, że – jak wynika z przedstawianych argumentów – trzeba wprowadzić nauczyciela WF do klas I-III, bo to właśnie te klasy są najważniejsze dla rozwoju kondycji fizycznej, a nie IV-VIII. Równolegle pojawił się szerszy kierunek działań: korzystanie z potencjału uczelni wychowania fizycznego w kształceniu i doskonaleniu kadr oraz wzmacnianie współpracy szkoły z otoczeniem lokalnym i społecznym.
Co ma się zmienić od roku szkolnego 2026/2027?
Wskazano też na zapisy podstawy programowej: od roku szkolnego 2026/2027 dzieci, poza codziennym czasem na świeżym powietrzu, powinny spędzać co najmniej godzinę tygodniowo poza budynkiem, np. na dłuższym spacerze. O kwestię prowadzenia zajęć w klasach I-III przez nauczycieli WF zapytano wiceministrę edukacji Paulinę Piechnę-Więckiewicz. Przekazała ona, że prace nad rekomendacjami trwają, a decyzje wiążą się także z kwestiami finansowymi i mają być podejmowane w dialogu społecznym.
Źródło: portalsamorzadowy.pl
Zobacz też: 3000 zł na dziecko bez pytań o dochody. Samorząd już wypłaca pieniądze rodzinom