Wyłączą dzieciom WhatsAppa i Messengera? Ministerstwo Cyfryzacji: „Będzie weryfikacja wieku”
Koalicja Obywatelska jeszcze w tym tygodniu przedstawi projekt ustawy wzorowany na rozwiązaniach australijskich, ograniczający dzieciom dostęp do mediów społecznościowych w Polsce. Według raportu Internet dzieci aż 1,4 miliona dzieci w wieku 7-12 lat regularnie korzysta z takich serwisów, a skala krzywd rośnie lawinowo.

To nie jest drobny problem, o którym można zapomnieć. Raport „Internet dzieci” pokazuje, że aż 1,4 miliona dzieci w wieku 7-12 lat, czyli 58% tej grupy wiekowej w Polsce, korzysta regularnie z mediów społecznościowych. Ta liczba wywołuje niepokój nie tylko wśród rodziców, ale także ekspertów oraz polityków wszystkich opcji. Właśnie ta skala wymusiła konkretne działania – i to odgórnie.
Koalicja Obywatelska proponuje nowe prawo: projekt już w tym tygodniu
Koalicja Obywatelska, na czele z ministrą edukacji Barbarą Nowacką, jeszcze w tym tygodniu przedstawi projekt ustawy ograniczającej dzieciom dostęp do mediów społecznościowych. Inspiracją są rozwiązania australijskie, ale jak podkreślają twórcy – polska ustawa będzie dopracowana, szeroko konsultowana z rodzicami, nauczycielami oraz ekspertami. W prace zaangażowane są liczne organizacje, takie jak Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Panoptykon czy Instytut Cyfrowego Obywatelstwa.
Eksperci i politycy zgodni: ograniczenia są konieczne, skala zagrożeń rośnie
Nieczęsto widzimy polityczną zgodę w tak ważnej sprawie. Tym razem jednak nawet przedstawiciele PiS popierają kierunek działań KO. Eksperci alarmują: samo edukowanie dzieci i rodziców nie wystarczy. W 2025 roku liczba dzieci, które doświadczyły krzywdzenia w sieci, wzrosła aż o 45% w porównaniu z rokiem poprzednim. Przewodnicząca sejmowej komisji ds. dzieci i młodzieży Monika Rosa oraz Barbara Nowacka przekonują, że tylko systemowe ograniczenia dadzą realną ochronę.
Techniczne zabezpieczenia: mObywatel Junior i nowe wymogi unijne
Jak ograniczyć dostęp dzieci do mediów społecznościowych w praktyce? Kluczowa będzie weryfikacja wieku użytkowników. Ministerstwo Cyfryzacji już pracuje nad aplikacją mObywatel Junior, która ma umożliwić potwierdzanie wieku dziecka przy zakładaniu konta. Rozwiązania mają być gotowe do końca grudnia tego roku. Równolegle trwają przygotowania do wdrożenia europejskiego systemu elektronicznych dowodów osobistych EIDAS, który ma wejść w życie od 2027 roku.
Zagrożenia dla dzieci: komunikatory pod szczególną obserwacją
To nie tylko media społecznościowe stanowią zagrożenie. Eksperci z Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich ostrzegają, że przestępcy wyszukują informacje o dzieciach w 77% przypadków w otwartych zasobach internetu, a aż jedna trzecia danych pochodzi z platform społecznościowych. Następnie kontakt przenoszony jest na szyfrowane komunikatory, takie jak Messenger czy WhatsApp. Stąd w projekcie pojawia się także propozycja, by ograniczenia dotyczyły również tych aplikacji.

Polska na tle świata: presja, oczekiwania, długi proces zmian
Wprowadzenie ograniczeń dostępu dzieci do mediów społecznościowych wymaga czasu. Eksperci podkreślają, że to proces, który będzie wymagał korekt i współpracy wielu środowisk. Kluczową ustawą pozostaje DSA (akt o usługach cyfrowych), który obecnie został zawetowany przez prezydenta. Bez niego państwo nie może skutecznie egzekwować ograniczeń wobec światowych gigantów technologicznych. Mimo trudności politycy i eksperci są zgodni: działania są niezbędne i nie można już czekać.
Co dalej? Szeroka konsultacja, rola rodziców i nauczycieli
Projekt, który wkrótce przedstawi Koalicja Obywatelska, trafi do szerokich konsultacji. To oznacza, że rodzice, nauczyciele oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych będą mogli zgłaszać swoje uwagi. Inicjatywa nie polega tylko na wprowadzeniu zakazu – chodzi o realną zmianę, która zwiększy bezpieczeństwo dzieci w internecie. Ograniczenie dostępu dzieci do mediów społecznościowych to wyzwanie, przed którym nie można już uciec – stawką jest zdrowie i bezpieczeństwo młodego pokolenia.
Źródło: Oko Press, Gazeta Wyborcza
Zobacz też: „Wiadomość w e-dzienniku przyszła o 7:15 w poniedziałek”. Tak szkoły kpią z rodziców